Pątnicy z diecezji świdnickiej dotarli 8 sierpnia do Częstochowy. Na jasnogórskich wałach powitał ich bp Marek Mendyk, który przewodniczył uroczystej Mszy św. kończącej pątnicze zmagania. Szczególnym momentem modlitewnego spotkania było zaproszenie Jasnogórskiej Pani do diecezji świdnickiej.
Po 8 dniach wędrówki uczestnicy 23. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej dotarli na Jasną Górę. Tegorocznemu pielgrzymowaniu towarzyszyło hasło "Wpatrzeni w Maryję", a szczególnym jego wymiarem było przygotowanie do rozpoczynającej się pod koniec sierpnia peregrynacji kopii obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w diecezji świdnickiej.
Na szlak pątnicy wyruszyli 1 sierpnia ze Świdnicy. W 6 grupach pielgrzymowało 520 osób z różnych części diecezji. Po przejściu 236 km dotarli przed oblicze Jasnogórskiej Pani, gdzie powitał ich bp Mendyk.
Podczas Mszy św. na jasnogórskim szczycie biskup zwrócił uwagę na znaczenie słowa Bożego w życiu pielgrzyma. - To, co w pielgrzymce jest nie do przecenienia, to moc słowa, które po prostu zmienia człowieka. Bo słowo Boga jest jak lustro, w którym możemy zobaczyć naszą wewnętrzną twarz. W słowie jak w lustrze możemy zobaczyć także piękne oblicze Maryi - mówił.
Jak podkreślił, właśnie otwarcie na Boże słowo prowadzi do nawrócenia, pojednania z Bogiem i odkrywania na nowo wartości Eucharystii.
Tegoroczna pielgrzymka była ściśle związana z przygotowaniami do peregrynacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, która rozpocznie się w diecezji świdnickiej 26 sierpnia. Do tego wydarzenia nawiązywały zarówno konferencje, jak i codzienne rozważania. - Pątnicy szli do Częstochowy, aby symbolicznie zaprosić Maryję do swoich parafii. Hasło pielgrzymki było mocno związane z tym, że w naszej diecezji będzie odbywać się peregrynacja Matki Bożej Jasnogórskiej - wyjaśnia ks. Krzysztof Iwaniszyn, główny przewodnik pielgrzymki.
Na Jasnej Górze pielgrzymi zawierzyli Matce Bożej swoje rodziny, parafie i całą diecezję. W modlitwie prosili także o dobre owoce zbliżającego się nawiedzenia oraz o światło Ducha Świętego dla trwającego synodu diecezjalnego.
Choć pielgrzymka dobiegła końca, jej uczestnicy podkreślają, że najważniejsze jest to, co wydarzy się po powrocie do domu. - Pielgrzymka ma nas uczyć przemiany życia, żebyśmy stawali się lepsi, żeby nie wracać do tego, co było wcześniej, ale żeby zaczynać od nowa. Doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia, ale też dobroci ludzi. Spotkaliśmy mnóstwo wspaniałych osób, od nich również się uczyliśmy - mówi ks. Iwaniszyn.