Przyszła misjonarka ratuje życie tonącym

Przed wyjazdem na misje uratowała dwóch mężczyzn. - Chciałam tylko powiedzieć, że nie byłam jedyną osobą, która pomogła. Naprawdę wierzę, że dzięki łasce Bożej udało mi się zobaczyć mężczyznę pod wodą. Wy dziękujecie mi, a ja dziękuję Bogu za tę łaskę i za to, że pozwolił mi być tam w tym momencie - powiedziała Alicja.

Modlę się za młodego mężczyznę, którego wyciągnęłam z wody, i proszę was o to samo. Módlcie się za niego, za jego przyjaciół i za jego rodzinę – dodaje Alicja Klag, pochodząca z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Bojanicach, która przygotowuje się do posługi jako świecka misjonarka.

Do dramatycznego zdarzenia doszło 12 sierpnia nad jeziorem Como, w miejscowości Abbadia Lariana. Alicja Klag przebywała tam jako turystka. Kiedy zauważyła dwóch mężczyzn mających poważne problemy z utrzymaniem się na powierzchni wody, bez wahania ruszyła im na pomoc. Jej reakcja nie była jednak wyłącznie spontanicznym odruchem, Alicja bowiem jest instruktorką pływania, dzięki czemu w krytycznym momencie mogła wykorzystać swoje umiejętności i doświadczenie.

O akcji ratunkowej informowały zarówno włoskie, jak i polskie media. Podkreślano odwagę, opanowanie i profesjonalizm młodej Polki. Jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych udało się wydostać obu mężczyzn z wody i przetransportować ich na brzeg. Stan jednego z uratowanych był bardzo poważny i wymagał hospitalizacji.

O wydarzeniu poinformowały również władze Abbadia Lariana. W opublikowanej relacji samorząd zwrócił uwagę na zdecydowaną postawę 22-letniej Polki, która podczas wakacyjnego pobytu nie zawahała się ruszyć na ratunek tonącym. Burmistrz Roberto Azzoni spotkał się z Alicją Klag i wręczył jej specjalny certyfikat wdzięczności, będący wyrazem uznania za jej odwagę, szybką reakcję i pomoc udzieloną dwóm osobom.

Sama Alicja nie chce jednak, by wydarzenie było przedstawiane wyłącznie jako historia jej bohaterstwa. Podkreśla również udział innych osób w akcji, a nade wszystko wskazuje na Boga. To Jemu przypisuje fakt, że w odpowiednim momencie zauważyła znajdującego się pod wodą człowieka i mogła przyjść mu z pomocą. Zamiast skupiać uwagę na sobie, prosi przede wszystkim o modlitwę za uratowanego mężczyznę, jego bliskich i przyjaciół.

Historia znad jeziora Como nabiera szczególnego znaczenia także w kontekście drogi, którą młoda kobieta wybrała dla siebie. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, w lipcu 2026 roku, Alicja Klag rozpoczynała bezpośrednie przygotowania do wyjazdu misyjnego. W październiku ma udać się do Sudanu Południowego, gdzie przez sześć miesięcy będzie posługiwać razem z siostrami salezjankami.

Wyjazd poprzedziła trwająca dziesięć miesięcy formacja w Salezjańskim Ośrodku Misyjnym w Warszawie. Obejmowała ona przygotowanie duchowe i praktyczne do pracy misyjnej oraz życia w zupełnie innych warunkach kulturowych i społecznych. Misja w Sudanie Południowym ma być dla Alicji konkretną realizacją decyzji o poświęceniu części swojego życia służbie drugiemu człowiekowi.

O przygotowaniach swojej parafianki do wyjazdu misyjnego informował wcześniej ks. Marcin Mazur, proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Bojanicach.

"Drodzy Parafianie i Przyjaciele naszej wspólnoty! Nasza parafianka Alicja Klag rozpoczyna swoją misyjną drogę. To piękne świadectwo wiary, odwagi i gotowości do służby drugiemu człowiekowi. Proszę również o modlitwę w intencji Alicji oraz wszystkich, do których zostanie posłana. Bóg zapłać za każde okazane serce i dobro" - napisał kapłan, zachęcając do duchowego wsparcia przyszłej misjonarki.

Alicja Klag również dziękowała wówczas wszystkim, którzy wspierają jej misyjne powołanie modlitwą oraz pomocą materialną.

« 1 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł Pobieranie..

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.