Dzień Solidarności i Wolności stał się w Świdnicy okazją nie tylko do przypomnienia historycznego zrywu Polaków, ale również do postawienia pytań o współczesne rozumienie wolności, solidarności i godności człowieka. - Nie chodzi o godziny w szkole, nie chodzi o etaty, ale o integralną wizję człowieka - mówił bp Marek Mendyk podczas Mszy św. za ojczyznę, wskazując, że przesłanie Solidarności i nauczanie św. Jana Pawła II pozostają aktualne także wobec dzisiejszych sporów społecznych.
Świdnickie obchody Dnia Solidarności i Wolności były okazją do przypomnienia ludzi, którzy przed 46 laty upomnieli się o godność człowieka, prawa pracownicze i wolność. Podczas Mszy św. za ojczyznę bp Marek Mendyk zwrócił jednak uwagę, że dziedzictwo Solidarności nie powinno być traktowane wyłącznie jako zamknięty rozdział historii. Jego zdaniem pytanie o godność i integralną wizję człowieka pozostaje aktualne również dzisiaj.
Uroczystości odbyły się 29 sierpnia w Świdnicy i zgromadziły przedstawicieli środowisk związanych z NSZZ „Solidarność”, działaczy społecznych oraz poczty sztandarowe. Centralnym punktem obchodów była Eucharystia sprawowana w katedrze pw. św. Stanisława i św. Wacława w intencji ojczyzny oraz ludzi tworzących Solidarność.
Bp Marek Mendyk rozpoczął homilię od przypomnienia tych, którzy ponad 46 lat temu mieli odwagę przeciwstawić się systemowi odbierającemu ludziom podstawowe prawa. Zwrócił uwagę, że wielu uczestników tamtych wydarzeń już nie żyje, inni natomiast pozostali zapomniani, choć przed laty płacili wysoką cenę za upominanie się o godność życia i pracy.
– Zacznę od podziękowania za pamięć o tym, co dokonało się ponad 46 lat temu – mówił biskup, zachęcając do zachowania wdzięczności wobec ludzi, dzięki którym możliwe stały się późniejsze przemiany w Polsce.
Dzień Solidarności i Wolności obchodzony jest 31 sierpnia, w rocznicę wydarzeń Sierpnia 1980 roku. Powstanie Solidarności było czymś znacznie większym niż utworzeniem niezależnego związku zawodowego. Ruch skupiający miliony Polaków stał się symbolem pokojowego sprzeciwu wobec komunistycznego systemu oraz walki o prawa obywatelskie, wolność i szacunek dla ludzkiej pracy. Wydarzenia zapoczątkowane w Polsce miały później znaczenie również dla przemian zachodzących w całej Europie Środkowej i Wschodniej.
Świdnickie obchody przypominały więc wydarzenia sprzed 46 lat, ale ich uczestnicy spoglądali na nie również z perspektywy współczesności.
Ziarna zasiane przez Ojca Świętego
Ważną częścią homilii bp. Marka Mendyka była postać św. Jana Pawła II. Biskup zwrócił uwagę, że trudno opowiadać historię polskiej drogi do wolności bez uwzględnienia roli papieża Polaka. Jego pierwsza pielgrzymka do Ojczyzny w 1979 roku, nauczanie o godności człowieka oraz wezwanie do życia w prawdzie stworzyły duchowy klimat, w którym rok później narodziła się Solidarność.
Hierarcha przywołał słowa bp. Kazimierza Majdańskiego, który pytany w 1980 roku o znaczenie rozpoczynających się strajków miał odpowiedzieć: „Wschodzą ziarna zasiane przez Ojca Świętego”.
Jan Paweł II z uwagą obserwował wydarzenia w Polsce. Szczególne znaczenie miał dla niego pokojowy charakter protestów. Robotnicy domagali się swoich praw bez przemocy, a w miejscach strajków obecne były krzyże, obrazy Matki Bożej, wspólna modlitwa i Eucharystia. Protest społeczny łączył się w ten sposób z wartościami głęboko zakorzenionymi w chrześcijańskiej kulturze Polski.
Biskup przypomniał również modlitwę Jana Pawła II z 20 sierpnia 1980 roku. Papieskie słowa zostały wówczas odebrane jako wyraźny gest duchowego wsparcia dla ludzi domagających się swoich praw. Miało to ogromne znaczenie szczególnie w chwili, gdy strajkującym zaczynało brakować sił i pojawiało się zwątpienie.
Kolejnym symbolem przypomnianym podczas homilii była papieska pielgrzymka do Polski w 1987 roku. Podczas Mszy św. na gdańskiej Zaspie zgromadzony tłum skandował: „Nie ma wolności bez Solidarności!”. Było to nie tylko polityczne hasło tamtego czasu, ale również wyraz przekonania, że wolność wymaga wspólnoty i odpowiedzialności jednych za drugich.
Kilka lat później Jan Paweł II poszedł jeszcze dalej. Podczas przemówienia przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie w 1996 roku mówił o wolności związanej z miłością.
Bp Mendyk zwrócił uwagę, że właśnie w tym kierunku powinno prowadzić rozumienie wolności. Nie oznacza ona możliwości robienia wszystkiego według własnego uznania. Bez odpowiedzialności, prawdy i troski o drugiego człowieka może łatwo przekształcić się w egoizm.
Dlatego również Solidarność nie powinna pozostawać jedynie historycznym hasłem czy nazwą organizacji. W chrześcijańskim rozumieniu oznacza gotowość do niesienia ciężarów razem z drugim człowiekiem.
– Nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim – przypomniał biskup słowa św. Jana Pawła II.
To właśnie ten fragment papieskiego nauczania hierarcha uznał za szczególnie aktualny w rzeczywistości coraz mocniejszych społecznych podziałów.
Współczesny spór o człowieka
Od wydarzeń sprzed ponad czterech dekad bp Marek Mendyk przeszedł do sytuacji współczesnej. Jednym z przykładów stała się polska szkoła i rozpoczynający się nowy rok szkolny.
Biskup odniósł się do zmian dotyczących nauczania religii oraz do edukacji zdrowotnej. Podkreślił, że jego zdaniem dyskusji na ten temat nie należy sprowadzać do liczby godzin katechezy czy miejsc pracy nauczycieli religii. Problem jest znacznie głębszy, ponieważ dotyczy tego, według jakiej wizji człowieka ma być wychowywane młode pokolenie.
– Nie chodzi o godziny w szkole, nie chodzi o etaty, ale o integralną wizję człowieka – zaznaczył.
W ocenie hierarchy spór dotyczący obecności religii w szkole i kierunku zmian w edukacji jest w istocie sporem antropologicznym. Dotyczy odpowiedzi na pytania o to, kim jest człowiek, na jakich wartościach powinno opierać się jego wychowanie oraz jakie miejsce w życiu publicznym mają prawo zajmować przekonania religijne.
Biskup podkreślił przy tym, że szkoła publiczna powinna być przestrzenią dostępną dla ludzi o różnych przekonaniach, także dla rodzin chcących wychowywać dzieci zgodnie z chrześcijańskim systemem wartości.
W tym kontekście dostrzegł również punkt łączący historyczną misję Solidarności z działalnością Kościoła. W obu przypadkach – jak wskazywał – punktem odniesienia powinien pozostawać człowiek oraz jego niezbywalna godność.
Dzień Solidarności i Wolności przypomina wydarzenia, które rozpoczęły proces prowadzący do odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności i przemian ustrojowych. Jednak podczas świdnickich obchodów mocno wybrzmiało przekonanie, że pamięć o tamtym czasie nie może ograniczać się do rocznicowych uroczystości.
Dziedzictwo Solidarności stawia również pytanie o to, jak współcześnie rozumiemy wspólnotę. Czy solidarność oznacza troskę wyłącznie o własną grupę i jej interesy, czy pozostaje gotowością do odpowiedzialności za drugiego człowieka – także wtedy, gdy różnią nas poglądy, doświadczenia czy sposób patrzenia na rzeczywistość?
W takim właśnie znaczeniu nauczanie Jana Pawła II, przypomniane przez bp. Marka Mendyka, wykracza poza historyczny kontekst lat 80. Wolność potrzebuje odpowiedzialności, a solidarność nie może istnieć bez gotowości do przekroczenia własnego interesu.
Po Eucharystii uczestnicy obchodów przeszli spod świdnickiej katedry pod pomnik św. Jana Pawła II. Tam przypomniano początki solidarnościowego zrywu oraz ludzi, którzy tworzyli go w czasach komunistycznego systemu. Głos zabrali duszpasterz środowisk patriotycznych ks. Tadeusz Faryś.
Zwieńczeniem uroczystości było złożenie kwiatów pod pomnikiem św. Jana Pawła II. Gest ten był nie tylko wyrazem pamięci o papieżu Polaku, ale również przypomnieniem, że droga do wolności, którą Polska przeszła przed ponad czterema dekadami, wyrastała z przekonania o niezbywalnej godności każdego człowieka.