Redaktor wydania

Ks. Roman Tomaszczuk

|

Gość Świdnicki 07/2013

dodane 14.02.2013 00:15

Rodzina jest jednym organizmem, dlatego gdy jeden z członków choruje, całe ciało cierpi.

Z tego samego powodu rodzinne cuda dzieją się tylko tam, gdzie wszyscy decydują się na zawierzenie. Zrozumiałem to, gdy odwiedziłem państwa Rudnickich (ss. IV–V). Rodzinę, której zbiorowy portret z bp. Ignacym umieściliśmy w diecezjalnym kalendarzu. Zachęcam do lektury, bo dzięki niej, gdzieś w Międzylesiu lub w Wałbrzychu, jedenastoosobowa kalendarzowa rodzina nie będzie już anonimowa.