Po pierwsze On

ks. Roman Tomaszczuk

|

Gość Świdnicki 25/2013

publikacja 20.06.2013 00:15

Msza dziecięca – organista nie zrobi wszystkiego, potrzebni są mali muzycy.

 Aż cztery dziewczynki uczą się grać na gitarze, żeby poprawiać brzmienie katedralnej scholi dziecięcej Aż cztery dziewczynki uczą się grać na gitarze, żeby poprawiać brzmienie katedralnej scholi dziecięcej
Ks. Roman Tomaszczuk

Od października tworzy się w katedrze schola dziecięca. Kieruje nią Małgorzata Wawszczyk, katechetka. – Ksiądz proboszcz zaproponował, żeby o oprawę muzyczną Mszy dla dzieci zatroszczyły się muzykujące dzieci – wyjaśnia genezę inicjatywy. – W tej chwili jest dwadzieścia dziewczynek i jeden chłopiec, Olek, bardzo dzielny i pomocny – mówi. Ponieważ scholiści pracują ze sobą od niedawna, Małgorzata Wawszczyk i Renata Kwiatkowska, także katechetka, zorganizowały warsztaty integracyjne. Odbyły się one 14 i 15 czerwca w Słupicach, u gościnnego ks. Marka Mielczarka, tamtejszego proboszcza. – Zależy nam jednak nie tylko na edukacji muzycznej, ale i na pogłębieniu formacji duchowej dzieci – zaznacza Małgorzata. – Dlatego oprócz zabawy zaplanowałyśmy konferencje łączące wiedzę z regułami życia wewnętrznego.

Podczas pierwszej Paulina Pycka opowiadała o historii muzyki kościelnej, zasadach doboru piosenek religijnych oraz o związku muzyki z Bogiem – wylicza, a Renata Kwiatkowska dodaje: – Druga konferencja była prowadzona przez Małgosię. Jej głównym celem było uświadomienie dzieciom, że treści wyśpiewane na chwałę Boga powinny inspirować codzienne życie. Tym różni się nasza muzyka od popisów estradowych – w kościele otrzymujemy siłę i inspirację do pięknego przeżywania tego, co się w naszym życiu wydarza. Kościelne śpiewanie zobowiązuje – podkreśla. Katechetki nie ukrywają, że ich ambicją jest, by formacja w scholi była na tyle mocna, by dzieci po skończonej podstawówce miały potrzebę przedłużenia swego zaangażowania parafialnego np. w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży.

Dla uczestników warsztatów ważna była wizyta ks. Piotra Śliwki, proboszcza katedry, który 15 czerwca odprawił im Mszę św. i zachęcał do rozwijania talentów na chwałę Boga. – Kiedy nasze działania spotykają się z uznaniem duszpasterzy, wtedy oczywiście zapał do pracy nie gaśnie, ale poszukujemy coraz to nowszych sposobów ożywiania życia wiary – komentuje Małgorzata Waw- szczyk i dodaje, że ceni sobie także współpracę z rodzicami dzieci. Opiekunkami podczas wyjazdu były bowiem dwie mamy, Anna Wełna i Zofia Bońciuń. W przeszłości w parafii katedralnej w różnych okresach działały schole dziecięce, jednak nigdy nie udawało się im na tyle wzmocnić, żeby przetrwać zmiany personalne zarówno dzieci, jak i duszpasterzy oraz katechetów. Więcej i galeria na www.swidnica.gosc.pl