Redaktor wydania

ks. Roman Tomaszczuk

|

Gość Świdnicki 49/2014

dodane 04.12.2014 00:00

Zastanawia to, co się stało w Świdnicy. Tutaj drugą turę wyborów na urząd prezydenta wygrała kandydatka SLD Beata Moskal-Słaniewska (s. III).

Pokonała nie tylko prawicowego samorządowca, ale i zaangażowanego katolika Wojciecha Murdzka. Czemu tak się stało? Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie: swoje wiedzą aktywiści lewicy i antyklerykałowie, swoje wiedzą czytelnicy lokalnych mediów, swoje wiedzą przeciętni świdniczanie i ci, którzy kierują się wąsko pojmowanym interesem. Ostatecznie jednak ważne jest, co dalej. Nowa pani prezydent biskupiego miasta będzie musiała wykazać się niezwykłymi zdolnościami, by pogodzić na swym urzędzie fakt posiadania legitymacji SLD z niedzielnym uczestnictwem we Mszy św. w kościele katedralnym. Oby się jej to udało, z pożytkiem dla miasta, swego zbawienia i na chwałę Bożą.

Tagi: