Hektary do przykrycia

xrt


|

Gość Świdnicki 35/2015

publikacja 27.08.2015 00:00

Zanim zacznie się wyzłacać wnętrze i ołtarze, trzeba zabezpieczyć świątynię przed zalaniem.

– Struktonit jest czasami zwany
sztucznym łupkiem – wyjaśnia 
ks. Adam Łyczkowski – Struktonit jest czasami zwany
sztucznym łupkiem – wyjaśnia 
ks. Adam Łyczkowski
Ks. Roman Tomaszczuk /Foto Gość

Dobra pogoda sprzyja remontom świątyń, szczególnie przykrywających je dachów. Trwają prace m.in. na klasztorze franciszkanów w Kłodzku, remontowany jest także dach na kolegiacie w Wałbrzychu.

– Blacha, jaką położono na naszym dachu pół wieku temu, może i wytrzymałaby jeszcze kilka lat, ale już pojawiły się zacieki, dlatego zdecydowaliśmy się na remont – mówi ks. Adam Łyczkowski, proboszcz z Krosnowic, gdzie także będzie nowy dach. – Zgodnie z zaleceniem konserwatora zabytków, wracamy do pierwotnego wyglądu kościoła, który był pokryty łupkiem – wyjaśnia. – Ponieważ naturalny łupek jest bardzo drogi, ale też bardzo ciężki, korzystamy z syntetycznego materiału, tzw. struktonitu – mówi.
Remont dachu na kościele w Krosnowicach jest kolejnym etapem rewitalizacji obiektu. Prace są prowadzone dzięki hojności parafian, ale także wsparciu Urzędu Marszałkowskiego oraz Urzędu Gminy. – Bardzo jesteśmy wdzięczni panu Stanisławowi Longawie, wójtowi gminy Kłodzko, bo bez jego osobistego zaangażowania oraz bez zrozumienia ze strony Rady Gminy nie udźwignęlibyśmy kosztów związanych z remontem – dodaje krosnowicki proboszcz. 
Dachy na zabytkowych obiektach to podstawowa inwestycja, gdy myśli się o renowacji. Poważnym problemem w przypadku kościołów jest wielkość dachów, często są to ponadhektarowe połacie. Trzeba się też liczyć z siłami natury. Ponad miesiąc temu potężny huragan zniszczył dachy sześciu kościołów w dekanacie Międzylesie. Wszędzie trwają już prace przy naprawie zniszczeń. Więcej na ten temat na stronie V.