Trzyma nas!

ks. Roman Tomaszczuk

|

Gość Świdnicki 49/2015

publikacja 03.12.2015 00:00

Nidy nie udaje. Ani wtedy, gdy daje się ponieść pysze, ani wtedy, gdy mówi o miłości, którą zna.

 Salka pełna, na szczęście jest jeszcze korytarz Salka pełna, na szczęście jest jeszcze korytarz
Ks. Roman Tomaszczuk /Foto Gość

W 2010 roku do parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Świdnicy przyszedł nowy wikary. – To był zupełnie inny człowiek niż ten, którego znam teraz i nie mówię tylko o wyglądzie – wspomina Izabela Prypin. – Wtedy słowem nie wspominał o miłości Boga. Mówił za to o nieprawości człowieka, nazywał nas gnojem i twierdził, że grzesząc, odchodzimy tak daleko od Boga, że znikamy Mu z oczu i przestajemy dla niego istnieć.