Już nie w świetlicy

ks. Przemysław Pojasek

|

Gość Świdnicki 24/2018

dodane 14.06.2018 00:00

Po latach oczekiwań mieszkańcy Bratoszowa koło Piskorzowa mają wreszcie gdzie się modlić.

▲	Od 2 czerwca wierni modlą się w swojej świątyni. ▲ Od 2 czerwca wierni modlą się w swojej świątyni.
ks. Marcin Gęsikowski

Od początku do końca bratoszowianie robili wszystko, by ta świątynia powstała jak najszybciej. Wcześniej bowiem Msze św. odprawiane były w wiejskiej świetlicy, którą udostępniała gmina Pieszyce.

Po stworzeniu projektów prace budowlane ruszyły w marcu 2016 r. i dzięki zaangażowaniu wiernych szły bardzo sprawnie. Kiedy kościół był gotowy, ks. Krzysztof Herbut, proboszcz parafii pw. św. Jana Nepomucena w Piskorzowie, wraz z wiernymi postanowił, że skoro świątynia ma nosić wezwanie Niepokalanego Serca NMP, to jego konsekrację trzeba by zaplanować na pierwszą sobotę miesiąca. Datę uroczystości wyznaczono zatem na 2 czerwca. Uroczystej ceremonii przewodniczył bp Ignacy Dec, który w homilii, nawiązując do słów „jak miła, Panie, jest świątynia Twoja”, mówił o znaczeniu miejsca kultu. – Świątynia może być różnie rozumiana. Może nią być cały świat, który powołał do istnienia Bóg. To jest Jego dom. Są nią także budowle, które wznoszą ludzie dla Pana Boga. Taką świątynią była ta w Jerozolimie, wzniesiona przez króla Salomona. Należała do siedmiu cudów ówczesnego świata. Tam było centrum kultu narodu wybranego (…). Na jej miejscu powstały świątynie chrześcijańskie. Jedna z najstarszych stoi w Betlejem. Ale mamy ich mnóstwo na całym świecie w różnych stylach, bo w różnych czasach były budowane. Ale to tylko świątynie materialne, w których sprawuje się sakramenty – mówił. Nawiązał też do słów św. Pawła: „Świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście” z Pierwszego Listu do Koryntian. – Każdy człowiek jest miejscem, w którym chce przebywać Bóg. On chce zamieszkać w sercu każdego człowieka. I dzieje się to wtedy, gdy dbamy o wystrój tej wewnętrznej świątyni, tak jak zadbaliście o wygląd waszego kościoła, by był godny zamieszkania w nim Pana Boga. Żeby nie była zaśmiecona grzechami czy jakimś rozgardiaszem duchowym – odniósł się do nowo powstałej świątyni. Dodał, że doskonałym obrazem kościoła wśród ludzi jest Maryja, bo Ona niczym pierwsza świątynia nosiła pod sercem najświętsze ciało Chrystusa.