Wychowywać do braterstwa

xp

|

Gość Świdnicki 44/2018

publikacja 01.11.2018 00:00

Temat pomocy misjom wraca co jakiś czas jak bumerang. Dla świdnickich katechetek sprawa ta to jednak priorytet. Chcą, by dzieci wiedziały, że na końcu świata ich rówieśnicy potrzebują pomocy.

Dzieci kwestujące pod świdnicką katedrą były przebrane w stroje etniczne z różnych krajów. Dzieci kwestujące pod świdnicką katedrą były przebrane w stroje etniczne z różnych krajów.
Małgorzata Wawszczyk

Kościół ze swej natury jest misyjny. Dlatego należy już od najmłodszych lat kształtować u dzieci wrażliwość na sprawę misji oraz ukazywać im piękno płynące z głoszenia Ewangelii. W tym roku tuż przed Niedzielą Misyjną zaprosiłam na spotkanie z uczniami naszej szkoły misjonarza, ks. Tadeusza Farysia, by w czasie katechezy opowiedział o swojej posłudze misyjnej na Wybrzeżu Kości Słoniowej –mówi Małgorzata Wawszczyk, katechetka.

W czasie katechezy ks. Tadeusz nawiązał do chrztu Polski i roli misjonarzy, jaką odegrali wówczas na ziemiach polskich. Pokazał, że w analogicznej sytuacji są dziś dzieci w Afryce, które nie znają Pana Jezusa. Opowiadał też o tym, jak wygląda ich codzienne życie w szkole i po zakończeniu nauki. Aby lepiej zobrazować rzeczywistość w krajach Afryki, misjonarz przyniósł ze sobą eksponaty, a wśród nich drewniany grzebień, ziarna kakaowca, łyżkę i instrument zrobiony z tykwy. Miał też stułę z afrykańskimi motywami i mnóstwo zdjęć afrykańskiego odzienia dla mężczyzny. Kapłan zachęcał dzieci do modlitwy oraz aktywnego promowania i wspierania misjonarzy. W odpowiedzi na apel dzieci wraz z katechetkami przygotowały w czasie warsztatów różańce, które w niedzielę 21 października rozprowadzały przy świdnickich kościołach. Udało się im zebrać ponad 430 zł, które zostaną przekazane na misje. Dodajmy, że ks. Tadeusz Faryś chętnie skorzysta z zaproszenia katechetów, księży i sióstr zakonnych, by opowiedzieć o misjach.