Jak zbudować wieżę?

ks. Przemysław Pojasek

|

Gość Świdnicki 45/2018

publikacja 08.11.2018 00:00

Takie pytanie zadał ponad 30 młodym przygotowującym się do bierzmowania animator rekolekcji Nowe Życie.

▲	Jedną z konferencji wygłosił animator Kacper Niedziałek. ▲ Jedną z konferencji wygłosił animator Kacper Niedziałek.
ks. Przemysław Pojasek /foto gość

Większość uczestników zgromadzonych w salce parafii pw. Matki Kościoła w Dzierżoniowie to przygotowujący się do sakramentu bierzmowania mieszkańcy Pieszyc. – Wraz z księdzem proboszczem zaproponowaliśmy im jako element formacji rekolekcje prowadzone przez wspólnotę Przyjaciele Oblubieńca. W miniony weekend zorganizował je w Dzierżoniowie ks. Krzysztof Augustyn – wyjaśnia ks. Rafał Szuba, wikariusz, który przez czas trwania rekolekcji przywoził młodzież z Pieszyc.

O ile początkowo większość młodych niechętnie potraktowała rekolekcje, o tyle podczas ich trwania część uczniów się otworzyła. Na ostatniej konferencji, która odbyła się w niedzielne przedpołudnie 28 października, Kacper Niedziałek, jeden z animatorów, zapytał, co trzeba zrobić, by wybudować wieżę. – Mieć odpowiednie fundusze, projekt, pracowników, materiał, cel – odpowiadali młodzi. – Tutaj, na kursie, też zaczęliśmy budować pewną wieżę. Zaczęliśmy nowe życie. Wystartowaliśmy. Ale nie chodzi o to, by tylko dobrze zacząć. Rzecz w tym, żeby budowę później ukończyć. Chcemy mieć nie tylko ścianę czy fundamenty, ale całą wieżę – wyjaśniał. Analizując kolejne elementy wymieniane przez przygotowujących się do bierzmowania, zwrócił uwagę na zespół ludzi, który jest potrzebny do pracy. – Zobaczcie, że kiedy ludzie przemierzają pustynię czy inne niedostępne miejsca, zawsze idą w grupie, bo wiedzą, że samemu byłoby im bardzo ciężko. To samo jest z wysyłaniem ludzi w kosmos. Wszystkie wielkie wyprawy wymagają sztabu ludzi. I tak samo jest w życiowej wędrówce, bo by ją dobrze przejść, potrzeba grupy ludzi, która podobnie myśli i patrzy na świat. Potrzeba nam wspólnoty – przekonywał Kacper. W czasie zajęć nastolatkowie mogli też lepiej poznać kerygmat, nauczyć się różnych sposobów modlitwy czy wymienić się doświadczeniami.