Mowa twoja cię zdradza…

bp Ignacy Dec

|

Gość Świdnicki 9/2019

dodane 28.02.2019 00:00

Doświadczamy dziś zwielokrotnienia ludzkiego słowa.

Dawniej mowę słyszało się tylko od człowieka, który był gdzieś w pobliżu. Dzisiaj ludzkie słowo płynie na falach eteru. Dochodzi do nas z radia, telewizji, magnetofonu, telefonu. Zagęściło się dziś na świecie od słów. Podobnie jest ze słowem drukowanym.

Zawarte jest w książkach bibliotek publicznych i prywatnych, w księgarniach i w kioskach z codzienną prasą. Ktoś próbował to obliczyć i doszedł do wniosku, że gdyby chciało się przeczytać wszystko, co jednego dnia ukazuje się na świecie drukiem, trzeba by żyć kilkaset lat i nieustannie czytać. Tej dzisiejszej powodzi ludzkich słów mówionych, pisanych i drukowanych towarzyszy jednak zjawisko dewaluacji. Słowo w wielu przypadkach nie jest już nośnikiem prawdy. Po mowie poznaje się ludzi. Mówi o tym Księga Syracha: „Sprawdzianem człowieka jest jego wypowiedź” (Syr 27,5a). „Serce człowieka poznaje się po rozumnym słowie” (Syr 27,6a). Dlatego tym bardziej uważajmy na to, co mówimy, piszemy, przekazujemy innym.