Konsekracja ołtarza na święto patronalne

ks. Przemysław Pojasek

|

Gość Świdnicki 13/2019

publikacja 28.03.2019 00:00

W uroczystość św. Józefa na Sobięcinie bp Ignacy Dec oddał do użytku stół uczty paschalnej.

Namaszczenie mensy świętym olejem. Namaszczenie mensy świętym olejem.
ks. Przemysław Pojasek /Foto Gość

Choć od wybudowania kościoła minęło ponad 100 lat, to jednak nigdzie nie znaleziono informacji o konsekracji posoborowego ołtarza, który trafił tu już w latach 70. Stąd prośba proboszcza ks. Tadeusza Wróbla, by bp Ignacy dokonał jej w święto patronalne.

– Ołtarze pojawiały się w miejscu, gdzie zjawił się Pan Bóg. Zwykle zdarzało się to na wysokich górach. I tam powstawały pierwsze ołtarze, na których składano Bogu ofiarę. Były to najpierw ofiary z różnego rodzaju roślin czy zwierząt. Dowiadujemy się tego ze Starego Testamentu. Tak uczynił Noe po potopie, Abraham na górze Moria, aż do Salomona, który wybudował ołtarze w świątyni – przypomniał biskup.

– Dopiero Jezus stał się jednocześnie ofiarodawcą i ofiarą. Dokonał tego na krzyżu, który stał się pierwszym ołtarzem chrześcijaństwa. Dlatego krzyża tak bardzo nienawidzi szatan, dlatego odrzucają go wrogowie Kościoła. Na jego wzór pojawiły się ołtarze, na których do dziś uobecnia się bezkrwawa ofiara Pana Jezusa, którą złożył w Wielki Czwartek przed swoją męką w czasie ostatniej wieczerzy. To był stół, na którym dokonała się ta wyjątkowa ofiara, która była ściśle powiązana z krzyżem. Dlatego w kościołach zawsze przy stole ofiarnym jest krzyż – kontynuował.

Zwrócił też uwagę na ofiarę życia św. Józefa, patrona wałbrzyskiej świątyni. – Święty Józef żył w postawie ofiary, był tym, który swoje życie ofiarował Bogu i ludziom. Przyjął Boży plan na życie, rezygnując z własnego. Stał się świadkiem Bożego narodzenia, żył dla Jezusa i Maryi – piękna postawa daru człowieka dla Pana Boga i drugiej osoby. W ten sposób św. Józef pokazał nam, w jaki sposób mamy siebie samych składać w ofierze Panu Bogu i ludziom – mówił.

Po homilii dokonał uroczystej konsekracji ołtarza, okadzając go i namaszczając świętym olejem. Następnie wierni przynieśli w procesji z darami obrus, świece i kwiaty, po których ustawieniu biskup celebrował dalszy ciąg Eucharystii.

Przypomnijmy, że historia kościoła sięga 1906 r., kiedy to komitet budowy wystosował do Kurii Arcybiskupiej we Wrocławiu prośbę o budowę nowej świątyni. 26 marca 1908 r. także władze państwowe wyraziły zgodę na budowę kościoła i już jesienią położono kamień węgielny. Budowę ukończono w roku 1910, jednak dokładna data poświęcenia nie jest znana. – Lokalizację wymusili protestanci, dlatego kościół powstał przy bocznej ulicy, miejscu szkód górniczych. Parafię zamieszkiwało wówczas około 5 tys. katolików i 7,5 tys. protestantów. Parafia była biedna, dlatego ołtarz, który tu stanął jako pierwszy, pochodził z Wrocławia, z Hali Stulecia, gdzie w 1909 r. odbywały się Dni Katolika – wspominał proboszcz, dodając, że dopiero w latach 70. do kościoła trafił ołtarz posoborowy, a w 2012 r. po przebudowaniu prezbiterium zmienił on swoją lokalizację. Do dziś nie wiadomo, jakie jest jego pochodzenie i czy kiedykolwiek był konsekrowany.