Rekolekcje KSM-u o umieraniu i odradzaniu się

ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

dodane 02.04.2019 17:37

W Kudowie-Zdroju w ostatni weekend marca młodzi z diecezji świdnickiej w wielkopostnej atmosferze przyglądali się śmierci - nie tylko Chrystusowej.

Jedną z atrakcji rekolekcji było zwiedzanie Kaplicy Czaszek. Jedną z atrakcji rekolekcji było zwiedzanie Kaplicy Czaszek.
ks. Jacek Piskrzyński

Rekolekcje prowadził ks. Paweł Kilimnik, który podkreślał, że czas Wielkiego Postu to czas wyjątkowego pochylenia się nad tajemnicą śmierci Chrystusa.

- W tym okresie przypominamy sobie o zbawczych wydarzeniach, które miały miejsce ponad 2 tys. lat temu - mówił, pokazując, że podobnie jak Chrystus każdy musi wpierw umrzeć, by odrodzić się na nowo.

- Popiół, którym posypujemy głowy w Środę Popielcową, przypomina nam o ulotności tego, co posiadamy na ziemi. Jednocześnie pozwala nam przypomnieć sobie, że zanim ziarno wyda nowe życie, wpierw musi obumrzeć. Każdy z nas jest takim ziarnem, które ma wydać plon, a czas Wielkiego Postu ma nam w tym pomóc. Dlatego powinniśmy skupić się na tym wyjątkowym czasie rekolekcji, które przez konferencje, modlitwę i spowiedź mają nam pomóc zacząć żyć na nowo - dodał.

W domu Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny od piątku 29 marca do niedzieli 30 marca w rekolekcjach wzięło udział 20 osób z parafii w Nowej Rudzie-Słupcu, Głuszycy i Szczawnie Zdroju. Młodzież mogła nie tylko wysłuchać nauk ks. Kilimnika, ale również wspólnie obejrzeć historię wybuchu i przebiegu powstania Cristero, zwiedzić kaplicę czaszek czy zobaczyć wizerunki płócien okrywających ciało Chrystusa po Jego śmierci.

- To, co widzieliśmy, jeszcze bardziej potęgowało w nas przemyślenia na temat śmierci. Nie tylko tej cielesnej, ale i duchowej, przez grzech. To dobry czas do zastanowienia się nad swoim życiem - zaznacza Mateusz, członek KSM.