Niedziela powołań z powołanymi

ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

dodane 14.05.2019 12:24

Do dwóch dekanatów klerycy świdnickiego seminarium udali się ze świadectwem swojego wyboru pójścia za Dobrym Pasterzem.

Klerycy w Nowej Rudzie-Słupiec rozdający seminaryjne czasopismo. Klerycy w Nowej Rudzie-Słupiec rozdający seminaryjne czasopismo.
WSD

W Niedzielę Dobrego Pasterza rozpoczęły się kwartalne dni modlitw o powołania do służby w Kościele. W tym roku przygotowujący się do kapłaństwa w diecezji świdnickiej spędzili ją w dekanatach Nowa Ruda-Słupiec i Polanica-Zdrój. O przygotowaniach pisaliśmy już tutaj.

W niemal każdej parafii gościł diakon i jego młodszy kolega. W Słupcu dk. Adam Przybysz wyjaśniał w czasie homilii, że w chwilach smutku i trudności nigdy nie jesteśmy sami, bo mamy przy sobie Jezusa. Jego słowa potwierdził swoim świadectwem powołania kleryk Marcin, który przyznał, że sam kiedyś był zagubioną owcą, którą Chrystus wziął na swe ramiona. Opisując historię swego powołania, podkreślił, że wielokrotnie w swoim życiu stawiał swój rozwój osobisty oraz różne osiągnięcia nad Pana Boga. W pewnym momencie usłyszał jednak głos i postawił na Jezusa. Klerycy w parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej spotkali się także z grupami parafialnymi, pokazując im przygotowany film mówiący o życiu w seminarium.

W Bożkowie dk. Grzegorz Banda w homilii nie tylko mówił o powołanych, ale również prosił o modlitwę w ich intencji. - W naszym domu w Świdnicy formuje się obecnie 41 alumnów. Wśród nich jest 10 diakonów, którzy 25 maja w katedrze zostaną wyświęceni na księży. Na pierwszym roku jest obecnie 9 kleryków. Trwa czas matur, więc wkrótce ruszy nabór kleryków na nowy rok akademicki. Możliwe, że również z tej wspólnoty Pan Bóg powoła kogoś do służby w naszej diecezji. Módlcie się o to! - zachęcał.

O trudnościach w drodze powołania mówił natomiast dk. Daniel Kołodziejczyk w Świebodzicach. - Wybraliśmy właśnie taką a nie inną drogę, mimo że mieliśmy tyle innych, często łatwiejszych i atrakcyjniejszych propozycji zbudowania własnej przyszłości. A mimo to w pełni zaufaliśmy Bogu i codziennie to zaufanie odnawiamy; postanowiliśmy odłożyć na bok nasze pragnienia oraz plany i „oddać swoje życie za owce”, tj. w pełni służyć swoim życiem Bogu i człowiekowi. I nie zawiedliśmy się. I choć jest nieraz bardzo trudno, czasem pojawiają się myśli, aby to wszystko zostawić i pójść w inną stronę, to jednak zawsze towarzyszy nam myśl, że tu nie chodzi o mnie; że ja nie robię tego dla siebie, żeby to mi było dobrze, lecz robię to dla innych - dodał.

Klerycy odwiedzili prawie 20 parafii. W galerii kilka zdjęć kilku z nich.