Uroczystości pogrzebowe Bogdana Kokocińskiego

ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

dodane 23.05.2019 11:00

Obecność prawie 50 kapłanów i wypełniona po brzegi świątynia w Nowej Rudzie na uroczystościach pogrzebowych Bogdana Kokocińskiego to zdaniem bp. Ignacego dowód na wielkość tego człowieka.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Ignacy Dec. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Ignacy Dec.
ks. Przemysław Pojasek /Foto Gość

Wyraził to już na początku liturgii, której przewodniczył 22 maja. W homilii biskup przybliżył życiorys zmarłego (więcej), wyrażając nadzieję na jego wieczne szczęście. – Dziś żegnamy tego dobrego męża i szlachetnego ojca rodziny. Żegnamy go w postawie serdecznej modlitwy. Dziękujemy Bogu za tyle dobra, które przekazał przez niego. Modlimy się o przyjęcie go grona świętych ojców w niebieskim domu – mówił.

Więcej o jego zasługach mówili składający na końcu Mszy św. kondolencje. – Kochający mąż i ojciec, energiczny przedsiębiorca, doskonale radzący sobie w czasach pomyślnych i trudnych. Dusza towarzystwa. Człowiek z ugruntowanymi chrześcijańskimi zasadami. Takim zapamiętają Bogdana przyjaciele, znajomi oraz ci, którzy spotkali się z nim choćby raz, korzystając z usług zakładu poligraficznego „Kokot” vel. Kokociński. Takim zapamiętamy go my, duchowni, którzy byliśmy z nim zaprzyjaźnieni, którzy korzystaliśmy z usług poligraficznych jego firmy. Odszedł od nas człowiek nieprzeciętny, tyle twardy co czuły i wrażliwy. Widzieliśmy jak bardzo był zatroskany o rodzinę, jak zależało mu na wychowaniu piątki swoich dzieci na dobrych i wartościowych ludzi. Przeżywał ich niepowodzenia, cieszył się sukcesami. Zawsze z ogromnym szacunkiem mówił o swojej żonie Marii, która była dla niego, jak podkreślał, wielkim oparciem. Drugą rodziną pana Bogdana byli pracownicy jego drukarni. Nigdy nie mówił źle o nich wobec osób trzecich. Zawsze troszczył się o ich potrzeby. Za jedną z naczelnych zasad jako właściciela firmy miał wypłacanie pensji w czasie i dbanie, aby każdy miał możliwie najlepsze warunki pracy. Choć mocno zanurzony w świecie biznesy, był człowiekiem wiary, który nigdy nie ukrywał swoich przekonań religijnych – wspominał ks. Janusz Gorczyca.

Zabierający głos w imieniu rodziny ks. Marian Kopko zapewnił natomiast, że rozpoczęte przez zmarłego dzieło poligraficzne będzie kontynuowane. - Chciałbym kilka słów skierować do drukarzy, którzy pracują w firmie Bogdana Kokocińskiego, bo sam jestem drukarzem. Dziękuję wam za dotychczasową pracę i wierzę, że teraz pod przewodem syna Wojciecha będziecie dalej kontynuować to dzieło Bogdana – wyrażał nadzieję kustosz krzeszowskiego sanktuarium.

Głos zabrał również Jerzy Dudzik z Agencji Rozwoju Regionalnego, który zapowiedział, że ukaże się specjalny numer miejscowego czasopisma, który będzie poświęcony wspomnieniom o zmarłym Bogdanie Kokocińskim.