Podziękowali proboszczowi za lata posługi

ks. Przemysław Pojasek

|

Gość Świdnicki 25/2019

dodane 20.06.2019 00:00

Ksiądz Zbigniew Wolanin odchodzi z urzędu, ale zostaje tutaj jako rezydent. Na Mszy św. pożegnalnej nawet współbracia nie kryli wzruszenia.

▲	Kapłan w czasie uroczystego pożegnania. ▲ Kapłan w czasie uroczystego pożegnania.
Ks. Przemysław Pojasek /Foto Gość

W niedzielę 9 czerwca bp Ignacy Dec, kapłani z dekanatu, przyjaciele, rodzina i parafianie dziękowali w kościele pw. św. Marcina za 48 lat kapłaństwa i 36 lat pełnienia posługi proboszcza ks. Zbigniewa Wolanina.

– Są dwa podmioty tu, na ziemi, gdzie przebywa i działa Duch Święty, gdzie ma swoją świątynię. Są nimi wielka świątynia żywego Kościoła Jezusa Chrystusa i mała świątynia, którą jest każdy z nas. (…) Oba te wymiary urzeczywistniły się w dotychczasowej posłudze ks. Zbigniewa, który budował nie tylko tę materialną świątynię, ale i tę duchową, zarówno na płaszczyźnie parafii czy diecezji, jak i własnego świadectwa życia – mówił w homilii bp Ignacy Dec, który przewodniczył Mszy św.

Potwierdzeniem tych słów mogły być świadectwa współpracowników i wiernych, którym odchodzący na emeryturę kapłan służył przez 36 lat. – Scena, w której Chrystus pyta się Piotra, czy ten Go miłuje, to istota powołania, szczególnie kapłańskiego. Wszyscy, jak tu jesteśmy, przeżyliśmy taki moment. Wasz ksiądz prałat też, przed ponad 50 laty, kiedy po raz pierwszy powiedział: „Tak, kocham Cię”. Od święceń mija 48 lat, a 36 tu, w Piławie. Byliście świadkami jego wiernej kapłańskiej służby. Przeżyliście razem wiele i razem wznieśliście tę świątynię dzięki zaangażowaniu i staraniu waszego proboszcza. Nie licząc tego czasu i godzin, które poświęcił każdemu z was, dziś mówimy słowo „dziękuję”. Znane jest wielkie serce księdza prałata i jego zaangażowanie nie tylko w życie tej parafii, ale i w życie Kościoła i diecezji. Jesteśmy wdzięczni za to wszelkie dobro, które wypłynęło z serca księdza prałata, gdy powstała nasza diecezja. Za zaangażowanie, ofiarność i za wielką troskę o nasze świdnickie seminarium – mówił ze wzruszeniem ks. Stanisław Chomiak, kanclerz świdnickiej kurii.

Dziękowali również pozostali kapłani, ale i przedstawiciele władz miasta, ośrodków szkolnych i kulturalnych w mieście. Na koniec podziękował także biskup, wręczając ks. Wolaninowi pamiątkowy pierścień. Wierni usłyszeli również, że kiedy dwa tygodnie później ks. Zbigniew ustąpi z urzędu, nie odejdzie z parafii, ale będzie tam dalej posługiwał jako emeryt i rezydent.