Nowa Ruda. Marsz dla życia i koncert pod batutą Piotra Pałki i Pawła Bębenka

ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

dodane 18.06.2019 16:37

Już po raz trzeci odbyły się Noworudzkie Warsztaty Liturgiczne, których zwieńczeniem był koncert w ramach IV Marszu dla Życia i Rodziny.

Marsz dla życia i rodziny poprowadził na plac, gdzie w czasie festynu rodzinnego zaprezentowali się uczestnicy III Noworudzkich Warsztatów Muzyki Liturgicznej. Marsz dla życia i rodziny poprowadził na plac, gdzie w czasie festynu rodzinnego zaprezentowali się uczestnicy III Noworudzkich Warsztatów Muzyki Liturgicznej.
ks. Przemysław Pojasek /Foto Gość

W dniach od 14 do 16 czerwca w parafii pw. św. Mikołaja w Nowej Rudzie Paweł Bębenek i Piotr Pałka zebrali miłośników muzyki z Nowej Rudy, Kłodzka, Wałbrzycha, Dzierżoniowa, Bielawy, Mietkowa, a także spoza terenu diecezji. Ponad 60 chórzystów wspólnie modliło się, śpiewało i słuchało konferencji księży muzykologów: ks. Bartłomieja Kota z Wrocławia i ks. Jacka Czechowskiego.

Zwieńczeniem pracy kompozytorów i uczestników warsztatów był koncert z okazji 40. rocznicy pierwszej wizyty św. Jana Pawła II w Polsce. - Ze sceny rozbrzmiewały nie tylko melodie ułożone do jego wierszy, ale także przypomniano fragmenty jego homilii - szczególnie tych dotyczących ochrony życia ludzkiego – relacjonuje Piotr Bałanda.

Zobacz także: Papieski serwis specjalny

Tematu ochrony życia ludzkiego dotykały również śpiewane ze sceny utwory. – Kiedyś poproszono mnie o napisanie pewnego utworu, którego intencją miała być modlitwa za dzieci pod sercem matek. I tak powstała „Jutrznia za nienarodzonych”, za dzieci, którym nie było dane się urodzić z różnych powodów. Te odrzucone, ale i te upragnione, które Pan Bóg zabrał do siebie. Premiera tej jutrzni miała miejsce na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu i została wykonana przez studentów Akademii Muzycznej. Prosiłem ich wówczas, by cały swój warsztat ofiarowali w intencji znanych przez siebie osób, które utraciły dzieci. Koncert był fantastyczny, a kilka dni później otrzymałem e-mail z wiadomością: „Uratowaliście życie dziecku”. Przypadkiem bowiem w czasie koncertu przechadzała się po Ostrowie Tumskim kobieta, która już raz dokonała aborcji i chciała znów to zrobić, bo była w stanie błogosławionym. Dobre słowo psalmów i dobrana do nich muzyka zmieniła jej nastawienie i sprawiła, że dziecko się urodziło – wspominał Paweł Bębenek.

Z tematem ochrony życia związany był również marsz, w którym wzięło udział ponad 200 osób. Jego celem był właśnie plac, na którym odbywał się koncert i festyn rodzinny. – Najmłodsi uczestnicy mogli skorzystać z licznych atrakcji, takich jak malowanie twarzy, kolorowe warkoczyki czy gigantyczne bańki mydlane. Czas umilały śpiewy w wykonaniu scholi „Załoga Boga”, prowadzonej przez siostry salezjanki z Nowej Rudy i Artura Turańskiego. Schola animowała także zabawy dla wszystkich uczestników festynu – dodaje Piotr Bałanda.