Wałbrzych pożegnał pielgrzymów. Poszli jak owce bez pasterzy

ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

dodane 31.07.2019 09:32

Od lat grupa szósta wyrusza dzień wcześniej. Z noclegiem w Witoszowie Dolnym zmierzają do Świdnicy, gdzie wspólnie z innymi grupami 31 lipca wyruszą na Jasną Górę.

Grupa szósta przemierzająca ulice największego miasta w diecezji. Grupa szósta przemierzająca ulice największego miasta w diecezji.
ks. Przemysław Pojasek /Foto Gość

Prowadzi ich ks. Piotr Kopera SAC i to jedyny kapłan w grupie. - Jeszcze tak nie było. Wałbrzych to duże miasto i jest w nim kilkanaście parafii. W większości z nich są nie tylko księża proboszczowie, ale i wikariusze. Szkoda, że nie znaleźli czasu, by pójść na pielgrzymi szlak. Już w ubiegłym roku było w tej grupie niewielu księży. Ale w tym roku jest naprawdę źle - zwraca uwagę ks. Krzysztof Iwaniszyn, nowy przewodnik główny Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę.

To on wygłosił homilię w czasie Mszy św. w kościele pw. św. Aniołów Stróżów, rozpoczynającej wędrówkę wałbrzyskiej grupy. Zachęcał w niej do spotkania w drodze z Chrystusem. - Nie będzie ono łatwe, bo wymagać będzie ofiary. Jednak może zmienić nasze życie, bo Pan jest łaskawy i miłosierny, tak jak o tym śpiewaliśmy przed chwilą. Ale trzeba w to wierzyć, bo często codzienne troski przysłaniają nam to, co ważne i dobre. W tym czasie wędrówki, niełatwej i wymagającej, trzeba nam sobie przypomnieć, że Pan jest łaskawy. Pielgrzymka jest piękną okazją i pięknym czasem, żeby powalczyć wewnętrznie, zmagać się ze sobą  i spotkać się z Bogiem, doświadczyć Jego miłości - mówił w homilii. 

Celebrze przewodniczył ks. Wiesław Rusin, który na koniec pobłogosławił ruszających w drogę. W Eucharystii wzięli też udział proboszczowie największych wałbrzyskich parafii, przedstawiciele władz samorządowych i mieszkańcy, których część odprowadziła pątników do Witoszowa Dolnego. Tam na wszystkich czekał poczęstunek.