Najpierw integracja, a potem rywalizacja

ks. Przemysław Pojasek

|

Gość Świdnicki 42/2019

dodane 17.10.2019 00:00

Od ponad 20 lat organizatorzy Spartakiady zapraszają na to wydarzenie niepełnosprawnych amatorów sportu, którzy każdego dnia toczą nierówną walkę z chorobą.

Wszystko zaczęło się 21 lat temu od pani Ireny Caryk, ówczesnej radnej Rady Miasta Nowa Ruda. – Bardzo jej zależało na zjednoczeniu osób niepełnosprawnych w naszym mieście.

Skrzyknęła ich mamy i wspólnie założyły stowarzyszenie Nasza Nadzieja. Od początku stowarzyszenie nie tylko wspierało rodziny z osobami niepełnosprawnymi, ale też szukało nowych pomysłów, by uatrakcyjnić im życie. I tak zrodził się pomysł zorganizowania zmagań sportowych. Ich celem jednak nie była tylko rywalizacja, ale przede wszystkim integracja osób niepełnosprawnych z osobami sprawnymi – opowiada Wojciech Budniak, który wraz z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży w Słupcu włączył się w dzieło wiele lat temu.

Oprócz KSM i noworudzkiego stowarzyszenia w dzieło angażują się wolontariusze ze Szkoły Podstawowej nr 7 im. Tadeusza Kościuszki w Nowej Rudzie-Słupcu. Udaje się też pozyskać fundusze z projektów m.in. Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Do kogo skierowana jest ta inicjatywa? – Uczestnicy pochodzą z całej Kotliny Kłodzkiej i spoza niej. Co roku gościmy grupy z Mikoszowa (k. Strzelina) oraz czeskiego Broumova. Każdy może się zapisać, zgłaszając drużynę przez wypełnienie internetowego formularza. Nie brakuje chętnych do rozgrywek, ale i do pomocy. Szczególnie dziękujemy wolontariuszom, bez których nasze przedsięwzięcie na pewno by się nie odbyło – dodaje wieloletni prezes KSM.

– Chcemy w ten sposób dać świadectwo, że osoby niepełnosprawne tak jak my potrzebują miłości, zrozumienia, uwagi. Spartakiada gromadzi co roku ponad 200 uczestników i 60 wolontariuszy. Jest to ogromne przedsięwzięcie, choćby od strony logistycznej. Jednak wdzięczność i radość, której jesteśmy świadkami, jest najlepszwą nagrodą. Cały rok czekamy na ten dzień z niecierpliwością – mówi Agnieszka, żona Wojciecha. W tym roku noworudzka Spartakiada odbyła się w sobotę 5 października.