Służyć w miłości

ks. Przemysław Pojasek

|

Gość Świdnicki 30/2020

publikacja 23.07.2020 00:00

Motto towarzyszące bp. Stefanowi Regmuntowi najlepiej opisuje 25 lat pasterskiej posługi. Dziękując za ten czas, postanowił odwiedzić rodzinną miejscowość.

▲	Jubilat w dzierżoniowskim kościele pw. św. Jerzego, gdzie rozpoczynał swoją pracę duszpasterską. ▲ Jubilat w dzierżoniowskim kościele pw. św. Jerzego, gdzie rozpoczynał swoją pracę duszpasterską.
ks. Przemysław Pojasek /Foto Gość

Choć urodził się 20 czerwca 1951 r. w Krasnymstawie, a dzieciństwo spędził w Lublinie, to jednak właśnie w Jedlinie-Zdroju, gdzie przeniósł się wraz z rodzicami w 1963 r., odkrywał swoje powołanie.

Po ukończeniu II LO i Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Wałbrzychu wstąpił do Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Czas studiów wydłużyła służba wojskowa w jednostce dla kleryków w Bartoszycach. Zwieńczeniem formacji były święcenia prezbiteratu, których 29 maja 1976 r. udzielił mu w archikatedrze wrocławskiej abp Henryk Gulbinowicz. Po pięciu latach pracy w Dzierżoniowie podjął studia psychologiczne na KUL, a następnie pracę w seminarium jako prefekt (1986–1988) i wicerektor (1988–1992). W kwietniu 1992 r. został inkardynowany do nowo powstałej diecezji legnickiej, gdzie najpierw posługiwał jako proboszcz parafii pw. MB Częstochowskiej w Legnicy, a następnie jako rektor miejscowego WSD. Po decyzji Jana Pawła II o mianowaniu go biskupem pomocniczym, 6 stycznia 1995 r. przyjął sakrę z rąk samego papieża w Rzymie. Jako biskup pomocniczy zajmował się ewangelizacją, nauczaniem katolickim, tworzeniem diecezjalnych struktur Akcji Katolickiej, a także duszpasterstwem młodzieży i osób niepełnosprawnych oraz duszpasterstwem powołań.

Przez cały ten okres jednym z najbliższych współpracowników, ale i przyjaciół jubilata był bp Marek Mendyk, ordynariusz diecezji świdnickiej. – Niezwykle cenne były dla mnie rozmowy. Przeważnie były to tematy związane z życiem Kościoła. Powściągliwość, rozwaga, pewna ostrożność w wydawaniu ocen – to wszystko uczyło pewnego dystansu, umiaru, opanowania. W latach współpracy z biskupem Stefanem pełniłem równocześnie obowiązki dyrektora Wydziału Katechetycznego. Na co dzień podejmowałem zadania, które wymagały umiejętności rozmawiania z ludźmi. Musiałem się tego stale uczyć. Czułem ogromne wsparcie – zwłaszcza w sytuacjach trudnych – ze strony biskupa Stefana. Wiedziałem też, że zawsze można na niego liczyć. Także wtedy, gdy pojawiały się błędne decyzje, gdy przychodziły porażki – wspomina.

– Miałem okazję wiele razy przebywać w rodzinnym domu biskupa Stefana. Właściwie to czułem się trochę jak członek rodziny, zawsze serdecznie i gościnnie przyjmowany. No i niezapomniana twarz uśmiechniętej i zatroskanej mamy – śp. pani Katarzyny. Jakże wiele byłoby powodów, by jej podziękować za modlitwy zanoszone za nas wszystkich, za kapłanów, siostry zakonne. Posługiwanie u boku biskupa Stefana było dla mnie wielkim wyróżnieniem – podkreśla bp Marek.

Dodajmy, że 29 grudnia 2007 r. Benedykt XVI mianował bp. S. Regmunta ordynariuszem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Ingres do katedry w Gorzowie odbył się 19 stycznia, a do konkatedry w Zielonej Górze – 26 stycznia 2008 r. W 2015 r., ze względu na stan zdrowia, poprosił papieża Franciszka o przyjęcie rezygnacji ze sprawowanego urzędu, co nastąpiło 23 listopada 2015 r. Po tym, jak udało się zapanować nad chorobą, biskup już jako senior nadal posługuje w diecezji. Tam w styczniu rozpoczął świętowanie swojego jubileuszu, które przerwała epidemia, a którego kontynuacją jest uroczysta Msza św. zaplanowana na 26 lipca w Jedlinie-Zdroju.