Z pluszakami – w maseczkach

xp

|

Gość Świdnicki 34/2020

publikacja 20.08.2020 00:00

Od 28 lat ks. Jan Maciołek organizuje festyn, który pomaga mu utrzymać ogromną świątynię w niewielkiej wiosce. W tym roku znów to zrobił, ale z ograniczeniami.

▲	Biskup otrzymał w prezencie wielkiego misia z maseczką symbolizującego tegoroczny nowowiejski odpust. ▲ Biskup otrzymał w prezencie wielkiego misia z maseczką symbolizującego tegoroczny nowowiejski odpust.
ks. Przemysław Pojasek /Foto Gość

W związku z epidemią trzeba było wprowadzić kilka zmian. Talony na jedzenie zamiast pieniędzy czy brak pierogów – to tylko niektóre utrudnienia w organizacji tegorocznego największego w diecezji festynu.

Mimo to na przykościelnym placu nie brakowało atrakcji. Misie z maseczkami, cegiełki, koło szczęścia, smakołyki czy występy zespołów muzycznych umilały czas uroczystości i pozwoliły zebrać fundusze na remont kolejnych stacji znajdującej się w kościele drogi krzyżowej. – Baliśmy się, że nikt nie przyjedzie, bo przecież wciąż towarzyszy nam strach związany z epidemią. I choć było zdecydowanie mniej osób niż w ubiegłych latach, to jednak cieszyliśmy się z każdego gościa. Szczególnie z obecności ks. bp. Ignacego, który jest naszym stałym bywalcem. Teraz, gdy przeszedł na emeryturę, wciąż z nami jest i nas wspiera – wyrażał wdzięczność proboszcz parafii w Domaszkowie, do której należy Nowa Wieś.

Biskup senior nie tylko pojawił się na festynie, ale też uczestniczył w zabawach dla dzieci, tańcząc z nimi m.in. „Kaczuchy”. Przewodniczył też Mszy św. rozpoczynającej obchody patronalnego święta Wniebowzięcia NMP. W homilii mówił, że wniebowstąpienie to pascha Maryi. Nawiązał też do 100. rocznicy Cudu nad Wisłą, przypominając, że niektóre źródła mówią o objawieniu Maryi nad ciałem umierającego ks. Ignacego Skorupki, co miało przestraszyć bolszewickich żołnierzy i być jedną z przyczyn ich wycofania się.