Ułańskie święto z niepokalankami

ks. Przemysław Pojasek

|

Gość Świdnicki 29/2021

publikacja 22.07.2021 00:00

Już po raz drugi członkowie stowarzyszenia kawaleryjskiego zaprosili siostry zakonne do Łomnicy na świętowanie rocznicy ważnego dla nich wydarzenia.

Nie tylko s. Dorotea dosiadła konia. Wraz z nią na przejażdżkę wybrała się współsiostra. Nie tylko s. Dorotea dosiadła konia. Wraz z nią na przejażdżkę wybrała się współsiostra.
Archiwum prywatne

Sam pułk powstał w okolicach Kubania i Odessy jeszcze w czasie I wojny światowej. W 1919 r. został wysłany do południowej Rosji, gdzie bolszewicy walczyli z wojskami francuskimi, greckimi i rosyjskimi.

Następnie pułk został wysłany na Ukrainę. Tam w dniach 11–13 lipca 1919 r. odbyła się decydująca bitwa. – To była nierówna walka, ponieważ Ukraińcy byli lepiej uzbrojeni, a liczebnie dwukrotnie przewyższali armię polską. Nasi mieli natomiast dużo lepszą organizację i lepiej wykształconych dowódców. Kiedy jednak zaatakowano klasztor sióstr niepokalanek w Jazłowcu, dwa szwadrony liczące ponad 200 koni stanęły naprzeciw 3 tys. wojów. Wydawało się, że nie ma żadnych szans na zwycięstwo. Nakazano więc ułanom z 14. pułku podzielić się na dziesięcioosobowe grupy i hałasować w nocy, aby dać wrażenie dużo liczniejszego wojska. Tak udało się przestraszyć i przepędzić wroga, a ponad 2,5 tys. żołnierzy ukraińskich poddało się pozostałym 100 ułanom. Stąd też nadano pułkowi nazwę jazłowieckiego – opowiada Wojciech Błęcki, prezes Stowarzyszenia Kawaleryjskiego im. 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich we Wrocławiu. Zaznacza, że w podzięce za uratowanie siostry uszyły sztandar pułkowy, który po latach w grudniu 2018 r. trafił jako eksponat do wałbrzyskiego liceum. – Ten sztandar to symbol, element naszej historii. Podczas wojny jednoczył on żołnierzy w czasie walki, w chwilach zwątpienia. Choć czasy wojenne minęły, walka duchowa wciąż trwa. Wszyscy potrzebujemy sztandaru – mówiła s. Wawrzyna Chwedoruk, matka generalna zgromadzenia.

Wcześniej przez 10 lat sztandarem opiekowało się Stowarzyszanie Kawaleryjskie im. 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich we Wrocławiu. – Organizowanie obchodów zaczęliśmy 11 lat temu we Wrocławiu, gdzie powstało nasze stowarzyszenie. Wybraliśmy to miejsce, ponieważ gdy w latach 40. usuwano Polaków z Małopolski Wschodniej, żyjący ułani jazłowieccy i ich rodziny przenosili się na Dolny Śląsk. Do zeszłego roku spotkania rozpoczynały się Mszą polową. Potem był kilkunastokilometrowy rajd do pobliskich Łan, gdzie na polanie spotykaliśmy się z miejscową ludnością i kombatantami. W programie były też zawsze pokaz musztry kawaleryjskiej i poczęstunek – wspomina prezes stowarzyszenia.

Z powodu epidemii od zeszłego roku organizowane są 11 lipca skromniejsze obchody w Łomnicy koło Wałbrzycha, gdzie jeden z członków prowadzi gospodarstwo agroturystyczne. – To dobre miejsce, ponieważ znajduje się blisko klasztoru sióstr niepokalanek, z którymi jesteśmy mocno związani, a na jednym z wałbrzyskich cmentarzy spoczywa autor hymnu 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich, kapelmistrz Jan Dłutek. Udało się zorganizować polową Mszę św. koło kościoła św. Józefa w Głuszycy, skąd udaliśmy się konno do gospodarstwa „Podkówka” – Agroturystyka w Sudetach, gdzie odbył się skromny pokaz – wyjaśnia Wojciech Błęcki.

Zdradza też ciekawostkę związaną z siostrą Doroteą Milewską, dyrektor Liceum Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu. W czasie uroczystości z okazji 102. rocznicy bitwy pod Jazłowcem obchodzący tego dnia swoje święto patronalne ułani zgodzili się wyświadczyć siostrze zakonnej przysługę. – Już pięć czy sześć lat temu na jednym ze spotkań siostra, obserwując biegające po polanie konie, zdradziła nam, że od dziecka marzyła, by przejechać się konno. Udało się ją posadzić na jednym z nich i kawałek podprowadzić. W tym roku natomiast zakonnica miała już więcej śmiałości i poprosiła o przejażdżkę. Wybraliśmy dla niej srokacza, żeby biały habit dobrze się na nim prezentował – mówi z uśmiechem jeden z organizatorów. Zaprasza też na kolejne spotkanie, które tradycyjnie odbędzie się 8 grudnia, w patronalne święto sióstr niepokalanek. Od lat tego dnia lub w najbliższym możliwym terminie członkowie Stowarzyszenia Kawaleryjskiego 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich odwiedzają wałbrzyską wspólnotę sióstr.