Redaktor wydania

Z rozmowy z Elżbietą Hurman (ss. IV–V) bardzo wiele wynika. Jej stan życia jest wciąż wielką rzadkością wśród katolików.

ks. Roman Tomaszczuk

|

Gość Świdnicki 02/2014

dodane 09.01.2014 00:00
0

Trudno się dziwić, jeszcze kilkanaście lat temu nawet biskupi nie wiedzieli, co począć z kobietą, która rozeznała takie powołanie. Teraz za to niezdrową ciekawość budzą wśród szukających sensacji mediów, nie dziwi zatem, że sama Elżbieta i jej podobne kobiety unikają spotkań z dziennikarzami. Cenimy sobie zatem fakt, że możemy opublikować na naszych łamach obszerny wywiad z dziewicą konsekrowaną. Osobiście poruszyła mnie zwłaszcza jedna prawda: że jako kapłan mam prawo do szczególnej opieki ze strony Elżbiety Hurman. I nie chodzi o wypranie sutanny. Zatem? Trzymam Panią za słowo i na Pani modlitwę szczególnie liczę, pani Elżbieto.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy