Nowy numer 43/2020 Archiwum

Helleńskie kolory

To już ostatnie pokolenie Greków w Polsce, które kultywuje tradycje ojców. Zostawiają jednak po sobie ślad: muzykę i obrazy.

Grecy przyjechali na teren diecezji świdnickiej podobnie jak pozostali jej nowi mieszkańcy, tuż po II wojnie światowej. W latach 1948–50 przybyło ich do Polski ok. 70 tysięcy. Uciekali z kraju objętego wojną domową. Wielu z nich swoją nową obczyznę znalazło na Dolnym Śląsku. – Mama, która była sanitariuszką, opowiadała, jak Amerykanie doszczętnie zniszczyli całą jej wioskę – zaczyna opowieść Takis Makandasis.

– Tato był oficerem. Musiał uciekać za udział w komunistycznej partyzantce. Możliwości powrotu do kraju pojawiły się dopiero w połowie lat 70. ubiegłego wieku, kiedy w Grecji doszło do zmian politycznych. Drugi wielki powrót do kraju nastąpił na początku lat 90. – Nigdy nie było nam lekko – wspomina Takis. – Mama opowiadała, że cudzoziemców zatrudniano wtedy do najgorszych prac. W końcu dostała pracę w hucie szkła, gdzie pracowała do emerytury. Tato był inwalidą wojennym i pobierał rentę. Makandisasowie zostali w Wałbrzychu. Tu był ich dom, a w Grecji nie mieli do czego wracać.

Grają do dziś

Dawniej wspólnota grecka w regionie wałbrzyskim liczyła ok. 700 osób. Obecnie jest ich co najwyżej 100, a i tak w większości już z małżeństw mieszanych. Co po nich zostało? Starsi mieszkańcy Wałbrzycha z sentymentem wspominają klub grecki, który mieścił się w Rynku. Zawsze pełen ludzi i greckiej muzyki. Jak wynika z opowieści, przez wiele lat było to najlepsze miejsce w mieście, w którym zawsze można było się dobrze pobawić. Klub zamknięto w stanie wojennym pod pretekstem rzekomych nielegalnych spotkań opozycjonistów. Greccy muzycy grają jednak do dziś. Polacy bardzo lubią grecką muzykę i świetnie się przy niej bawią. – Ciągle jeździmy i koncertujemy – opowiada Dimos Andonopulos, menedżer zespołu Zorba. – W Grecji bylibyśmy jednym z wielu zespołów, tu jesteśmy jedyni. Myślę, że Polska coś zyskała dzięki temu, co robimy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama