Nowy numer 21/2018 Archiwum

Kibicujemy naszym

W ciągu zaledwie jednego dnia musieli zdecydować się na wyjazd do Polski – czasu było aż nadto

Ponad czterdzieścioro dzieci i młodzieży oraz opiekunowie z Łanowic, Trzcieńca i Szczerzca od 20 lipca do 2 sierpnia gościli w Ośrodku Rekolekcyjno-Wypoczynkowym świdnickiej Caritas w Zagórzu Śląskim. Byli tu po raz pierwszy, chcieliby wrócić, bo tutaj czują się jak wśród swoich.

Wielki kościół i prawdziwy słoń

Wszystko odbyło się „na wariackich papierach” – w ciągu kilkudziesięciu godzin trzeba było skompletować listę chętnych do wyjazdu. – Wszystko z powodu procedury w naszym MSZ, która najpierw była zablokowana, a potem w trybie nieoczekiwanym odblokowana i przekazana do realizacji – wyjaśnia Sabina Dorozik, koordynatorka letniego wypoczynku organizowanego przez Caritas. Udało się. – Z chętnymi na wyjazd nie było żadnego kłopotu – zapewnia Jan Dąbrowa, wiceprezes łanowickiego oddziału Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, do którego należą niemalże wszyscy Polacy z okolic Lwowa. – Wielu było już w Polsce, ale dla niektórych, szczególnie młodszych dzieci, to pierwszy tego rodzaju wyjazd w życiu. Chłoną wszystko całymi sobą: basen w Świebodzicach, świdnicka katedra, wrocławskie zoo czy park linowy w Kudowie-Zdroju – to hity kolonii – wylicza. Młodzież ceni sobie możliwość kontaktu z rówieśnikami z Polski. Kajety szybko wypełniały się wpisami, adresami i numerami telefonów. – To nie było trudne, bo razem z nami w ośrodku były też grupy z Polski – mówi Maksymilian Kuper, szesnastolatek ze Szczerzeca.

Tato i ciocia za miedzą

Dla niektórych dzieci wyjazd na Dolny Śląsk to dziwna podróż w świat niby obcy, a jednak jakoś swojski. Podczas kolonii miały bowiem odwiedziny swoich rodziców i krewnych. Rodziców, ponieważ pracują w okolicy, a krewnych, bo ich wspólni przodkowie zaraz po wojnie rozstali się gdzieś pod Lwowem. – Większość wyruszyła na Zachód, ale my zostaliśmy – mówi Bogusława Bednarz, opiekunka z Trzcieńca. – Dlatego odwiedzając was, czujemy się tu dobrze. Gdzie tylko się pojawimy, zaraz zaczynają się dopytywania, rozmowy, wspomnienia związane z naszą wspólną ojczyzną. Z Kresami. Polacy z Lwowszczyzny… kim są? – Polakami! – wyrywa się Maksymilian. I rzeczywiście, wszystkie dzieci świetnie mówią po polsku, znają polską wersję historii państwa, w którym żyją, i podczas Euro kibicowali naszym. – Władze Ukrainy szanują naszą odrębność kulturową, językową i historyczną – zapewnia Jan Dąbrowa. – Sytuacje, o których słyszymy na Litwie, u nas są nie do pomyślenia – cieszy się. Co ważne, polskie MSZ przez swojego konsula we Lwowie dokłada starań, żeby Polacy mogli pielęgnować swoją tożsamość (materiały edukacyjne, spotkania), natomiast książki, telewizja czy wizyty ważnych osobistości nie zastąpią tygodnia czy dwóch spędzonych w ojczyźnie. – Kiedy oddycha się polskim powietrzem, patrzy na polskie życie i żyje wśród Polaków w Polsce, wtedy w dzieciach i młodzieży dzieją się rzeczy niezwykłe. Wszystko to, czego się uczą i co otrzymują w domu i polskiej szkole, zakorzenia się w nich i rozrasta – zapewnia Bogusława Bednarz.

Jedność – to jest nasza siła

Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej powstało w 1988 r. i jest jedną z największych polonijnych organizacji na Ukrainie. – Praktycznie wszystkie nasze parafie należą do towarzystwa – wyjaśnia Jan Dąbrowa. – Dzięki temu mamy ułatwioną organizację życia naszych katolickich społeczności: spotkania świąteczne, przedstawienia, rocznice patriotyczne, edukacja – wszystko to działa zdecydowanie lepiej, jeśli możemy liczyć na współpracę całego środowiska.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma