Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Pasja nagrodzona

Biskup nie ukrywa dumy ze swego sekretarza.

Jeszcze przed wyjazdem na turniej ks. Marcin, sekretarz bp. Ignacego Deca, nie krył niepokoju co do tegorocznego wyniku XII Mistrzostw Polski i I Międzynarodowych Mistrzostw Polski w tenisa księży. – Do tej pory na turnieju spotykali się wciąż ci sami księża, znaliśmy siebie i swoje możliwości – wyjaśniał. – Tym razem kilkunastu duchownych ze świata była dla nas, Polaków, totalną niewiadomą.

Z katolickiego kraju Azji

Szczególnego smaku zawodom dała reprezentacja 10 księży z Filipin, którzy do Krakowa, gdzie od 10 do 12 września trwały rozgrywki, przyjechali ze swoim biskupem, także startującym w rozgrywkach. Okazali się świetnymi zawodnikami, którzy uplasowali się na medalowych pozycjach we wszystkich kategoriach wiekowych (do 50, 50–60 i 60+) oraz ostatecznie zdobyli złoto w deblu. – Gra deblowa to był bardzo zażarty pojedynek, mieliśmy szansę na zwycięstwo, ale popełniłem błąd przy serwisie i wygrali Filipińczycy – przyznaje ks. Marcin. – Jednak potem, podczas dekoracji zwycięzców, gdy widziałem ich radość z tego, że na maszt jest wciągana ich flaga i rozbrzmiewa ich hymn, nie żałowałem, że przegraliśmy walkę o pierwsze miejsce. Tenis jest na Filipinach bardzo popularnym sportem wśród księży, na mistrzostwa kraju przyjeżdża 160 zawodników, w tym 10 biskupów. W Polsce nie jest tak dobrze. „Zagłębiem” tenisowym księży jest wschodnia Polska: Zamość, Rzeszów, Przemyśl. Z metropolii wrocławskiej w turnieju startowali oprócz ks. Marcina jedynie dwaj księża: ks. Marek Kurzawa (Legnica) i ks. Robert Zapotoczny (Wrocław).

Kraków robi wrażenie

Dla wszystkich cudzoziemców (zawodnicy pochodzili z Filipin, Litwy, Nowej Zelandii, USA, Kanady, Ukrainy, Niemiec, Włoch i Szwecji) wielką atrakcją okazało się miasto-gospodarz turnieju. – Sanktuarium Bożego Miłosierdzia szczególnie dla Filipińczyków było niezwykłym miejscem i dziękowali Bogu, że dane im było tam się modlić – mówi ks. Marcin. Atrakcją zawodów był także główny sędzia, pochodzący z Nigerii amerykański ksiądz, Paul Ugo Arinze, który jako kapłan zrobił uprawnienia sędziowskie i sędziował turnieje wielkiego szlema. Zresztą do Krakowa przyjechał prosto z Londynu, gdzie sędziował podczas paraolimpiady. Zawodom patronowali kard. Stanisław Dziwisz oraz Agnieszka Radwańska, która nie była obecna fizycznie, ale ks. Marcin mówi o tym, że nie mogli o niej nie pamiętać: – Graliśmy na kortach „Wawel”, na których trenują Agnieszka i jej siostra Urszula. Portrety obu znakomitych zawodniczek wiszą na ogromnych banerach, więc mieliśmy wrażenie więzi z jedną z najlepszych rakiet świata. Agnieszka podpisała także dyplomy, jakie otrzymaliśmy podczas zawodów.

Mistrz po raz czwarty

W tym roku sam bp Ignacy dopingował swego sekretarza, gdy ten przygotowywał się do turnieju. – Myślę, że zainteresowanie biskupa tenisem (kibicuje Agnieszce Radwańskiej) oraz zrozumienie dla mojej pasji jest pierwszym, bardzo konkretnym owocem faktu, że jestem tenisistą – uśmiecha się ks. Marcin, który marzy o tym, by w przyszłości założyć szkółkę tenisową dla dzieci i młodzieży. Podczas trzech dni rozgrywek mistrz zagrał aż 10 meczy. – To bardzo dużo jestem bardzo zmęczony – przyznał zaraz po powrocie z Krakowa. – Nasz sędzia główny dziwił się, że mamy tyle sił, zapewniał, że zawodowcy grają najwyżej dwa mecze dziennie i jeszcze mają jeden dzień przerwy między kolejnymi etapami turnieju – dodaje. Po wyrównanej walce w finałowym starciu, ks. Marcin, po raz czwarty z rzędu, zdobył mistrzowski tytuł, tym razem turnieju międzynarodowego, co jeszcze bardziej podnosi rangę zwycięstwa. – Rzeczywiście jestem z tego bardzo zadowolony – komentuje. – Cieszy mnie, że moje zwycięstwo jest radością zarówno domowników biskupiej rezydencji jak i znajomych księży i świeckich. Ich doping podczas zawodów dodawał mi sił, a tryumf w takich okolicznościach smakuje jeszcze bardziej, zgodnie z zasadą, że radość dzielona jest podwójną radością.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma