Nowy numer 24/2018 Archiwum

Złapani w sieć

Sztuka i wiara. Duchowa podróż do korzeni wiary Abrahama i Maryi jest możliwa dzięki sztuce oddanej służbie Najświętszego.

Oburzenie: Dlaczego nie liczą się z Tym, który jest najważniejszy? Po każdej Mszy tłumy ciekawskich, szukające niezwykłości, otaczają ołtarz adoracyjny Gwiazda Kazachstanu. Gorycz: Nie zauważają Obecności, nie padają na kolana, nie sięgają po różaniec, ale po telefon. Wreszcie mogą skorzystać z funkcji aparatu fotograficznego. Pstryk, pstryk, poprawić ostrość, zmienić kadr, pstryk, pstryk. Może z fleszem będzie lepiej? A teraz odwrócą się na pięcie i układając w myśli listę znajomych, do których wyślą MMS, wyjdą. Mariusz Drapikowski wychodzi na ambonę. Przyjechał z Gdańska. Jest cenionym i uznanym artystą. Bursztynnikiem, który zdobył sobie zaufanie najważniejszych ludzi Kościoła w Polsce. Powierzają mu swoje idee, bo wiedzą, że on właśnie nada im kształt ponadczasowy.

Ołtarze wotywne, rzeźby wskrzeszone z niebytu, monstrancje poświęcone Obecności, sukienki Madonny z Jasnej Góry, tabernakula zatrzymujące na kolanach. Znowu powstaje sztuka dla pokoleń: czytelna, zrozumiała, poruszająca nie tylko przez chwilę, w której obowiązuje moda, trend czy kaprys, ale teraz i zawsze. – Gdyby ktoś zapytał mnie, skąd czerpię inspirację do swojej twórczości, to przychodzi mi na myśl jedna odpowiedź: Biblia – zaczyna opowiadać o tym, dlaczego ołtarz, który wyszedł spod jego ręki, jest taki, a nie inny. – Od dwóch tysięcy lat przez całą sztukę naszego zachodniego świata wije się złota nić biblijnych inspiracji, tematów i symboli – zapewnia. Po zmartwychwstaniu Jezusa można było rozpoznać po znakach i gestach. Teraz wcale nie jest inaczej.

Stary wypełnia się w Nowym

Po „Drzwiach do Niebiańskiego Jeruzalem”, który jest pierwszym z dwunastu ołtarzy dedykowanych Królowej Pokoju, a poświęconych modlitwie o pokój na świecie, przyszła kolej na Ołtarz Miłosierdzia – bo również tak jest nazywany peregrynujący po Polsce ołtarz Gwiazda Kazachstanu. – Można powiedzieć, że jest to próba zgłębienia dialogu-przymierza między Bogiem a człowiekiem – wyjaśnia mistrz. – Ten dialog jest rozpoznawalny w historii zbawienia a jego szczytem jest Słowo, które stało się ciałem – mówi. Na początku historii miłosnego dialogu Boga z człowiekiem jest Abraham, patriarcha – „pierwowzór Matki Chrystusa, Matki Zawierzenia. Maryjo: błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła w słowo Pana. Dwie postacie – jedna ze Starego Testamentu, druga z Nowego oraz dwa początki – jeden w Abrahamie, a drugi w Maryi, spotykają się ze sobą” – rozważał Jan Paweł II. – Bo jak wiara Abrahama dała początek Staremu przymierzu, tak wiara Maryi dala początek Przymierzu Nowemu – dopowiada bursztynnik.. – Pierwszy ojciec wierzących, druga matka Kościoła, matka wszystkich wierzących – pada z ambony. Dlatego na skrzydłach zamkniętego ołtarza znajdują się cztery sceny: Abraham pod dębami Mamre, ofiara z Izaaka, wstawiennicza modlitwa Abrahama za Sodomą i Gomorą oraz Abraham goszczony chlebem i winem przez Melchizedeka. Ołtarz, który był wystawiany w Wałbrzychu od 24 do 28 listopada, jest dedykowany Królowej Pokoju i Abrahamowi, bo są oni patronami Kazachstanu. Ciekawość: Teraz zerkają w kierunku ołtarza. Odnajdują sceny i dają się poprowadzić opowieści. Zaczynają rozumieć, bo zauważają wreszcie coś więcej niż symetrię i geometryczne figury: kwadrat, okrąg, linie. Widzą słowo ukryte w obrazie, w figurach i gestach. Umysł poddają treści. Ożywa serce. Zdumienie: Przekonują się, że u Boga nie ma przypadków, że on jest Panem historii. Nie tylko tej wielkiej, bo przecież ta, zanim stała się wielka, była tak samo zwyczajna jak ich własna. A więc to o to chodzi z tym miłosierdziem! Dociera do nich wreszcie. Boga obchodzi ich życie. Bardzo. Przydaje Mu się codzienność szara i trudna, bo właśnie z takiej pisze On swoją własną. Wielką – nie wielkością tego świata, ale świata Bożego. A to jest takie zaskakujące.

Przewodnicy czasów

Centrum zamkniętego ołtarza jest opisane na planie bazyliki Grobu Pańskiego. Wieńczy je przedstawienie Tronu Łaski, czyli Boga Ojca podtrzymującego ciało swego Syna po zdjęciu z krzyża. – Jednak nie mniej ważnymi postaciami kompozycji są św. Faustyna i bł. Jan Paweł II. Mają one przypominać o przesłaniu Bożego Miłosierdzia ogłoszonym w naszych czasach za sprawą Sekretarki Bożego Miłosierdzia i Papieża Miłosierdzia – zwraca uwagę Mariusz Drapikowski i podpowiada, że ołtarz zawiera także relikwie tych świętych. Zarówno bł. Jan Paweł II, jak i św. Faustyna głosili, że tylko „w miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście” – Dlatego oczywiste było dla mnie, żeby ich przeslanie było wpisane w ołtarz przeznczony do modlitwy o pokój – dodaje artysta. Po otwarciu ołtarza nie ma wątpliwości, co stanowi jego centrum. Wielka monstrancja, Eucharystyczny Chrystus otoczony światłością. Spowija ona Ciało niczym szata, a wizerunek Matki Bożej nie pozostawia wątpliwości: oto Matka tuli w ramionach swego Syna. Ona, pierwsze tabernakulum. Zaskakujące, jak bardzo ta scena przypomina kanon ikony „umilenije” (czułość), której najbardziej znaną realizacją jest cudowny wizerunek Matki Bożej Włodzimierskiej.

Ryby ocalenia

Po pierwszym wrażeniu, gdy ochłonie się z zaskoczenia kompozycją i siłą wyrazu dzieła, zaczyna się dostrzegać szczegóły. Cała szata Maryi jest utkana jakby z sieci pełnej ryb. Ichtis znaczy po grecku ryba, a jej symbol jest pierwszym znakiem chrześcijan, pierwszym wyznaniem wiary: Iesous Christos Theou Yios Soter – Jezus Chrystus Boży Syn Zbawiciel. – Nawiązuje to także do cudu, jaki miał miejsce w Oziornoje, gdzie dzisiaj znajduje się sanktuarium Królowej Pokoju, patronki Kazachstanu, które jest miejscem przeznaczenia ołtarza – wyjaśnia Drapikowski. – Cud wydarzył się w roku 1941, gdy Bóg w odpowiedzi na prośby zanoszone przez polskich zesłańców za przyczyną Matki Bożej sprawił, że na stepie z topniejącego śniegu powstało wielkie jezioro, które bardzo szybko się zarybiło, dzięki czemu skazani na śmierć głodową Polacy ocalili swoje życie – opowiada. Ołtarz ma być umieszczony w przeszklonej kaplicy od strony stepu. – Zależy nam, żeby na horyzoncie widać było światło bijące z pięciu skrzydeł ołtarza, tak, by każdy wędrowiec odczytał ten blask jako swoją latarnię, wskazująca bezpieczny port w ramionach Boga Miłosiernego Ojca, który przez Maryję dał światu swego Syna: drogę, prawdę i życie całego Stworzenia – mistrz kończy swoją egzegezę. Wszystko jasne. Serce znalazło przestrzeń miłości. Ożywa. Pocieszenie: Niektórzy zostają. Odnajdują swoje miejsce przed Najświętszym wtulonym w ramiona Matki. Dają się poprowadzić opowieści o miłości, która oddaje swoje życie, o miłości, która przebacza, i miłości wiernej. Do końca. Nadzieja: Ci na kolanach wiedzą już, że świat jest Boży, a człowiek jest w nim najważniejszy. Przekonała ich Obecność. Powstają z kolan i wracają do siebie inni. Pewni, że warto walczyć o pokój. Najpierw własnego serca, bo tak rodzi się każdy inny. Wracają przekonani, że dalekie Oziornoje jest o wiele bliżej. Jest także w ich Wałbrzychu, mieście-stacji Gwiazdy Kazachstanu. •

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma