Nowy numer 42/2019 Archiwum

Fikcja Europy równych szans

Po sprzedaży polskiego przemysłu zagranicznym koncernom zaczęła się sprzedaż polskiej ziemi. Rolnicy biją na alarm.

Dolnośląska Rada Wojewódzka NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” przeprowadziła 21 stycznia akcję wsparcia działań Komitetu Protestacyjnego Rolników w Szczecinie, polegającą na przejeździe drogą krajową numer 5 pomiędzy Dobromierzem a Strzegomiem. – W związku z tym, że na przygotowanie akcji mieliśmy tylko jeden dzień, aby nie naruszyć prawa, wybraliśmy formułę „Ciągnikami po zakupy” – mówi Marian Dembiński, przewodniczący Dolnośląskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ RI „Solidarność”.

– 20 ciągników z okolicznych gmin z prędkością 15 km/godz. przez 2,5 godziny przemierzało trasę pomiędzy Dobromierzem a Strzegomiem. Ciągniki były oflagowane związkowymi i narodowymi flagami oraz banerami: „Polska ziemia dla Polaków”, „Bronimy gospodarstw rodzinnych”, „Tyle Polski, ile polskiej ziemi w rękach polskich rolników!”. Protestujący wyliczają kolejne obciążenia finansowe: jak wprowadzenie podatku dochodowego obok istniejącego – rolnego, podwyższenie składki na KRUS, a wszystko przy dopłatach obszarowych stanowiących połowę dopłat, jakie otrzymują rolnicy ze „starej” Unii Europejskiej. To zresztą najlepszy przykład, jak rzeczywistość różni się od propagandowych haseł Unii, która miała rzekomo ujednolicić gospodarki krajów członkowskich i pomóc najsłabszym. – Te dysproporcje stawiają naszych rolników na przegranej pozycji w konkurencji na rynku europejskim – tłumaczy Marian Dembiński. – Jesteśmy tam dalej ludźmi II kategorii. Znakomicie widać to również na przykładzie przemysłu, który niemal w całości został przejęty przez zagraniczne koncerny. Teraz nie dość, że całe zyski z produkcji trafiają w obce ręce, to wypłaty, jakie te same koncerny za taką samą pracę przekazują polskim robotnikom, są 3–4-krotnie niższe od wypłat Niemców czy Francuzów. Rolnicy przestrzegają, że ten sam proces dotyczy mieszkańców wsi, którzy za kilka lat będą jedynie nisko opłacanymi najemnikami na cudzej ziemi. W roku 2016 zostanie bowiem otwarty rynek ziemi dla obcokrajowców. – Kilkaset tysięcy hektarów ziemi dzierżawionej obecnie przez cudzoziemców, czyli wielkość kilku powiatów, będzie im sprzedana. Ten proces już się zaczął. Ziemia jest kupowana przez podstawione osoby, tzw. słupy, które pojawiają się np. w wyniku zawierania fikcyjnych małżeństw. Mimo konstytucyjnych i ustawowych gwarancji byt gospodarstw rodzinnych jest przesądzony! Obok tych 10-hektarowych istnieją gospodarstwa o areale kilkunastu tysięcy hektarów – wyjaśnia M. Dembiński. W tej sytuacji nie ma mowy o żadnej konkurencji. Agencja Nieruchomości Rolnych ma w statucie zapis o powiększaniu i tworzeniu gospodarstw rodzinnych, a ziemia z ich zasobów płynie do latyfundystów. – Nie możemy stać obojętnie wobec takich zagrożeń. Liczymy na zrozumienie i wsparcie naszej walki przez rozumnych i prawych Polaków. Tyle Polski, ile polskiej ziemi w rękach polskich rolników – kończy Marian Dembiński. Rolnicy swoje postulaty obrony polskiej ziemi przesłali do premiera Donalda Tuska. Jak przekonują, wyjście na ulice to ostateczność, jeżeli jednak nie będzie żadnych działań rządu, nasilą protesty.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL