Nowy numer 42/2020 Archiwum

W nurcie Kościoła pierwotnego

O dzwonach z Emaus, klerykach przy pracy i współpracy z diecezją świdnicką z o. Franciszkiem Wiaterem rozmawia ks. Roman Tomaszczuk.

Ks. Roman Tomaszczuk: Kiedy po raz pierwszy usłyszał Ojciec o diecezji świdnickiej?

O. Franciszek Wiater: Kiedy kilka lat temu, chyba z sześć, ks. Jarek Lipniak odwiedził Emaus z grupą pielgrzymów. Tym, co wtedy mnie bardzo poruszyło, był jego upór, żeby tam dotrzeć, bowiem wizyta w Emaus jest dzisiaj bardzo utrudniona z powodu napięcia między Izraelem a Autonomią Palestyńską. Pomyślałem wtedy, że jest to ksiądz, który potrafi pokonać nietuzinkowe trudności, więc kiedy zapytał, czy mógłby jakoś pomóc naszemu sanktuarium, wiedziałem, że nie zadowoli się zdawkową odpowiedzią. Trzeba mu zaproponować konkret.

Wtedy chodziło o dzwony.

Które milczały. Dzwony były bowiem źle umocowane, poza tym coraz częściej nie było komu tymi dzwonami dzwonić. Dlatego poprosiłem o nowy napęd do nich. Zresztą sam fakt, że ktoś chce coś więcej dla tego miejsca zrobić, był już sam w sobie zdumiewający. Zazwyczaj bowiem pielgrzymi nie myślą o naszej codzienności, ale o kolejnym punkcie zwiedzania. Odwiedzają nas, pomodlą się i jadą dalej. Wtedy było inaczej. Szczerze mówiąc, przez 16 lat mojej posługi w Ziemi Świętej ks. Jarek był pierwszym, który wobec mnie, z własnej woli, wyszedł z inicjatywą pomocy katolickiemu sanktuarium w Ziemi Jezusa.

Zaangażował się i pozostał tej więzi wierny.

Tak jest faktycznie. Tamto wydarzenie było pierwszym z całego ciągu kolejnych, już nie tylko dla Emaus, ale i dla innych obiektów. Co ważne, przez ks. Jarka zawiązała się także nić współpracy z bp. Ignacym Decem. Owocem tej relacji jest m.in. fakt, że klerycy waszego seminarium odbywają rodzaj praktyki wakacyjnej u nas, w Ziemi Świętej.

O tym już pisaliśmy na naszych łamach, ale nie wspominaliśmy jeszcze, że ostatnio praca kleryków została zwieńczona konkretnym dziełem.

Nie tylko kleryków, to trzeba podkreślić, bo z terenu diecezji i innych regionów Polski, za sprawą ks. Jarka, dotarli do nas fachowcy, którzy pomogli nam zamienić stary magazyn na kaplicę bł. Jana Pawła II. Jej inauguracja nastąpiła w Niedzielę Palmową tego roku. Była ona bardzo potrzebna w Betfage, gdzie kościół sanktuaryjny jest niewielki i gdy jest w nim celebrowana Eucharystia, inni pielgrzymi nie mogą go nawiedzać.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama