Nowy numer 47/2020 Archiwum

Nie umywają rąk

Do tej pory biskup był gościem kilkudziesięciu opłatków i wigilii.

Jednak są takie spotkania bożonarodzeniowe, których gospodarzem jest sam biskup. Samorządowcy, kurialiści, duchowieństwo i wychowawcy podejmowani są przez bp. Ignacego w budynku kurii, pracownicy mediów od kilku lat goszczą w seminarium. 9 stycznia miało miejsce jedno z tych wyjątkowych spotkań – z nauczycielami, katechetami, dyrektorami placówek wychowawczych i pracownikami instytucji oświatowych. Organizatorem spotkania był ks. Marek Korgul, dyrektor Wydziału Katechetycznego.

Kilkudziesięciu gości wysłuchało życzeń biskupa, który najpierw podziękował zebranym za udział w misji kształtowania serc, umysłów i sumień młodych Polaków, a potem podkreślał, że wychowawcy mają dzisiaj wyjątkowo trudne i odpowiedzialne zadanie bycia strażnikami prawdy i zdrowego rozsądku.

– Nauczycielom potrzeba klarownego odniesienia do wartości. Wobec nasilającej się dyktatury relatywizmu i propagowania wizji tzw. społeczeństwa otwartego, w którym nie ma prawdy obiektywnej, ale każdy ma swoją prawdę, której jest twórcą, potrzeba – zwłaszcza w wychowaniu – wychowania ku wartościom, bo nie sposób wychowywać „nijak” – komentuje ks. Marek Korgul. – Dziecko musi wiedzieć, jaka jest prawda, co jest dobre, a co złe. Potrzeba wierności podstawowym zasadom wychowawczym – podkreśla, a zapytany o życzenia dla nauczycieli, odpowiada: – Trzeba życzyć stabilizacji i jak najmniej zmian, które proponuje ostatnio ministerstwo edukacji, zamiast bardziej zaufać nauczycielom i wychowawcom. Tymczasem dzisiaj, w imię wspomnianego relatywizmu i źle pojętej tolerancji funduje się, za przyzwoleniem ministerstwa, wizje sprzeczne z naturalnym porządkiem, tradycyjnymi i sprawdzonymi przez wieki wartościami. Proponuje się istne „trzęsienie ziemi” edukacji. Nikomu to nie jest potrzebne, a na pewno niesie w dalszej perspektywie zgubne skutki zarówno dla pojedynczych osób, jak i społeczeństw. Trzeba życzyć jeszcze owocniejszej współpracy z rodzicami, którzy – mimo iż są zabiegani – muszą się czuć bardziej współgospodarzami szkoły, do której uczęszczają ich dzieci.

Więcej na: swidnica.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama