Nowy numer 48/2020 Archiwum

Na co dzień i od święta

Nie tylko katedra jest katedrą dziesięć lat, ale i jej kościelny obchodzi swoją małą rocznicę.

Jest ich dwóch: panowie Janusz Psiuk i Roman Klimaszewski. – Kiedy umarł Marian Szaciło, mój przyjaciel i dusza człowiek, proboszcz szukał następcy. Po jednej czy drugiej próbie mnie zauważył – wspomina pan Roman. – Jestem w tym kościele od 40 lat. Jako parafianin, ale i pomocnik kościelnych, bo jeszcze trzeba koniecznie wspomnieć legendę, Stanisława Psiuka, ojca Janusza…

Na co dzień jeden w zakrystii wystarczy, ale od święta potrzeba nas więcej: choinki, szopka, Boży grób, Boże Ciało – wylicza. Teraz jest tych szczególnych okazji dużo więcej. – No bo są uroczystości wielkie: patrona diecezji, wizyty hierarchów; w ogóle ceremonie są teraz takie okazałe; kiedyś to tylko Wielkanoc taka była, no a teraz to wielkie asysty, koncelebry i tłumy – zauważa. Pan Roman jest jednak oazą spokoju. – Pomagają klerycy, pomagają panowie od tacy i biskup swoim spokojem pomaga – mówi. – Przez te 10 lat złego słowa od niego nie usłyszałem, więc chyba jest dobrze – uśmiecha się.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama