Tradycyjne opłatki inicjują stowarzyszenia, organizacje, samorządy, grupy zawodowe, a czasami sam biskup, który na przykład od lat zaprasza do siebie dziennikarzy. Spotkania bywają kameralne i większe, których uczestników liczy się w setkach. – Wszystkie są ważne – mówi bp Ignacy Dec. – Widzę, że ludzie chętnie na nie przychodzą i dobrze się na nich czują. Każde z nich było bardzo piękne, więc trudno któreś wyróżnić. Bardzo miłe były spotkania z miłośnikami Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, z kombatantami, sybirakami. Brakowało mi natomiast spotkań z młodzieżą.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








