Nowy numer 48/2020 Archiwum

Runiczny znak jakości

Możliwe, że słynny budowniczy katedry w Pradze Peter Parler pracował także w Świdnicy.

Dzieje budowy świdnickiej katedry nadal kryją wiele tajemnic i spowite są trudną do przeniknięcia zasłoną niejasności. Do dziś istnieją rozbieżności co do początków jej budowy.

Fundament pełen pytań

Czy nastąpiło to z inicjatywy księcia świdnickiego Bernarda (zm. w 1326 r.) czy też jego następcy Bolka II (1326–1368)? Czy prawdziwe są informacje podawane przez nowożytnych kronikarzy, a zatem osób piszących w 200 lat od rzekomych wydarzeń, że budowę katedry w jej obecnej w formie rozpoczęto w 1330 r.? Nie tylko co do tej daty wysuwane są różnego rodzaju zastrzeżenia. Poważne wątpliwości budzi też osoba budowniczego świdnickiej katedry. Zwykle wymienia się tu dwie postacie związane z lokalnym środowiskiem budowniczych: strycharza Apecza i mistrza Jakuba ze Strzegomia.

Ich działalności nie można wprawdzie wykluczyć – pierwszy z nich zajmował się produkcją cegieł, drugi zaś, jak się wydaje, mógł być nadzorcą budowlanym lub nawet mistrzem budowlanym – lecz trudno sobie wyobrazić, aby któryś z nich potrafił stworzyć projekt tak wielkiej budowli, wymagającej niezwykłej umiejętności wyliczania statyki murów i sklepień.

Za ołtarzem, w sakramentarium

W niedostępnej dla zwiedzających części prezbiterium kościoła katedralnego, z tyłu za ołtarzem głównym, zachowało się wspaniałe gotyckie sakramentarium, zamknięte kutą kratą, na którego obramieniu jeden z mistrzów kamieniarskich i budowlanych wykuł swój osobisty znak. Ten znak, zwany gmerkiem, to świadectwo pracy, swoisty „znak jakości i gwarancji”, jaki zwykle mistrzowie pozostawiali na wykonanych dziełach, które miały chwalić ich pracę przez kolejne wieki. Na sakramentarium świdnickiej katedry widnieje znak wielkiego budowniczego katedr i kościołów Europy Petera Parlera. Jakkolwiek sensacyjnie brzmi ta informacja, to dowód jest jednoznaczny i nie pozostawia zbyt wielu wątpliwości. Ma on formę runicznej litery „S” (kształt pioruna) i występuje na wielu dziełach budowlanych i rzeźbiarskich, jakie autor ten pozostawił w różnych częściach Europy, w tym również w katedrze św. Wita w Pradze. Widnieje on również na jego słynnym popiersiu, które umieszczone zostało w triforium praskiego kościoła – w tej samej części, w której uwieczniono także podobiznę słynnej cesarzowej Anny świdnickiej, żony cesarza Karola IV.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama