Nowy numer 28/2018 Archiwum

Śmierć najbliżej teologii

Wielki Czwartek zrozumiały i przeżyty, Wielki Piątek - tym bardziej. Z Wielką Sobotą zawsze jest kłopot.

"Cisza oczekiwania", "Głęboka cisza", "Czuwanie przy grobie", "Cicha nadzieja" – wciąż bardzo mnie zaskakują te nagłówki. Teologia Wielkiej Soboty jest oczywiście w tym duchu, ale praktyka całkowicie inna. 

W przeciętnym domu: przedświąteczne zamieszanie, przygotowania, krzątanina, dopinanie wszystkiego - wcześniej się nie dało, bo codzienność zagoniona jak zawsze. 

W pobożnej rodzinie: wszystko, co powyżej, ale dodatkowo: synowie zestresowani, bo próba asysty ministranckiej przed Wigilią Paschalną, córki zestresowane, bo próba scholi z tego samego powodu, mąż i ojciec zestresowany, bo trzeba przygotować procesję rezurekcyjną, żona i matka - jeśli nawet nie śpiewa w chórze, to i tak wszystkie sprawy dzieci i męża przeżywa, jakby sama musiała się tym zająć.

Na plebanii: najpierw dopołudniowy maraton błogosławienia pokarmów, czasami dyżur w konfesjonale, próby, z kim się da, ćwiczenie Exultetu, szykowanie w zakrystii i oczywiście doglądanie wszystkiego na wszelki wypadek.

I gdzie ta cisza? To cierpliwe oczekiwanie? - nie ma. Za rok nic się nie zmieni... może dopiero łoże własnej śmierci stanie się wielkosobotnim oczekiwaniem, nabrzmiałym spełnieniem obietnicy Żyjącego. 

 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma