Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ona jest taka piękna

Tyle szczęścia naraz: nowenna zgromadzenia, Rok Życia Konsekrowanego, czas przygotowania do synodu o rodzinie.

Delegacja rodziców, dzieci, przyjaciół i same siostry prezentki witały figurę Matki Bożej, która nawiedziła dom zakonny przy ul. Piekarskiej w Świdnicy. – Nie tylko dom zakonny – zastrzega s. Bernadetta, przełożona sióstr prezentek, ale także dyrektorka przedszkola. – Dzieci także cieszyły się z obecności Matki Bożej. Miałyśmy nabożeństwa i modlitwy przy figurze. Dzieci bardzo serdecznie i spontanicznie odbierały spotkanie z Matką Bożą – dodaje.

Z Krakowa jesteśmy

Dla sióstr, które swój rodowód mają w życiorysie krakowskiej szlachcianki, Zofii Czeskiej, Maryjne nawiedzenie ma szczególny charakter. Ich założycielka bowiem, kobieta, która była pionierem pod każdym względem – założyła pierwszą regularną szkołę dla dziewcząt na ziemiach polskich, a także nowatorskie żeńskie zgromadzenie, które miało cel edukacyjny. Była pierwsza z długiego łańcucha kobiet, które prowadziły dzieła na rzecz ich promocji. Jej wspólnota trwa nieprzerwanie od ponad 380 lat w tym samym miejscu, mimo wojen, rozbiorów i dwóch totalitaryzmów. Matka Zofia Czeska z Maciejowskich, założycielka Zgromadzenia Sióstr Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny – prezentek – została beatyfikowana 9 czerwca 2013 r. Ta kobieta miała szczególne nabożeństwo do Maryi czczonej w kościele pw. św. Jana w wizerunku MB od Wykupu Niewolników. – 50 lat temu wizerunek ten był koronowany – mówi s. Amabilis, która uczestniczyła w wydarzeniu. – Zgromadzenie przygotowuje się do obchodów (9 maja) tego jubileuszu poprzez dziewięciomiesięczne nabożeństwo. W tym czasie będziemy podejmować w naszym domu Maryję w znaku figury fatimskiej, a za miesiąc będziemy miały peregrynację kopii obrazu MB Świętojańskiej, nazywanej przez św. Jana Pawła II Matką Wolności. Poza tym całe nasze zgromadzenie ma mocny rys maryjny, w końcu nasz charyzmat wyrasta z tajemnicy ofiarowania Maryi w świątyni – dodaje. Radość sióstr jest spotęgowana faktem, że od dwóch miesięcy w Kościele trwa Rok Życia Konsekrowanego.

Dzieci przy Mamie

– Jednak to nie wszystko – zastrzega siostra dyrektor. – Wiele radości miałyśmy z tego, że fatimska peregrynacja była przeżywana w naszym domu razem z naszymi dziećmi i ich rodzicami. To naprawdę wzruszający widok, z jaką czułością dzieci zwracały się do Maryi poruszone Jej wizerunkiem. Świętowaliśmy w tym czasie dzień dziadka i babci, przedszkolaki bez oporów prowadziły swoich kochanych gości do Maryi – mówi, a s. Teresa, pracująca w kurialnym notariacie, dodaje: – Nawet ja byłam świadkiem kilku sytuacji, które mocno przemawiały do mojego serca. Dzieci szczerze wyznawały miłość wobec Maryi, słyszałam, jak szeptały swój zachwyt: „Ona jest taka piękna” albo słowa modlitwy; „O zdrowie dla mamy i braciszka” – wspomina i dzieli się jeszcze jedną sytuacją z czasu nawiedzenia. – Któregoś dnia zapukała do naszych drzwi rodzina z Pastuchowa. Poprosiła o możliwość nawiedzenia naszej kaplicy i modlitwy przy figurze – opowiada s. Teresa. – Okazało się potem, że podczas peregrynacji w parafii mąż i ojciec przebywał za granicą. Kiedy więc odwiedził rodzinę, chciał bardzo powierzyć siebie i tych, których kocha, Maryi, dlatego przyjechali do Świdnicy – wyjaśnia.

Ziarno zasiane

Domowa kaplica, świeżo wyremontowana, w dniach nawiedzenia była pełna ludzi. Siostry zaczynały swoją modlitwę od śpiewu godzinek, potem szły do swoich obowiązków, ale ponownie spotykały się na modlitwie w Godzinie Miłosierdzia, wtedy właśnie dołączali do nich świeccy. Oprócz koronki odmawiały Różaniec na sposób fatimski, ze śpiewem pieśni i wzniesionymi dłońmi podczas wykonywania refrenu „Ave, ave, ave Maryja”. – Dobrze, że w parafii katedralnej, do której należymy, peregrynacja odbyła się wcześniej, bo umiałyśmy już wiele pieśni fatimskich – dodaje s. Amabilis. – Nauka ks. Jacka Czechowskiego nie poszła na marne – uśmiecha się. Trzecią porą szczególnego nabożeństwa był wieczorny Różaniec zakończony apelem fatimskim. – Bardzo ceniłyśmy sobie w tej modlitwie rozważania fatimskie przygotowane przez s. Teresę. Codziennie odczytywała fragmenty różnych wypowiedzi św. Jana Pawła II na temat orędzia fatimskiego – dodaje s. Bernadetta. – Kiedyś nasze mamy nauczyły nas, jak kochać Matkę Bożą, dzisiaj my uczymy nasze dzieci – mówi s. Amablis o przedszkolakach. – Bo jak się dobrze zasieje, to potem zawsze może wykiełkować. Nawet jeśli okoliczności nie są sprzyjające, to ziarno wytrzyma tę próbę i gdy tylko nadarzy się okazja, wyda swój plon – zapewnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama