Nowy numer 48/2020 Archiwum

Mój brat banderowiec

W komentarzu napisał jeden: "e niby banderowcy mają korzystać z Naszej Ziemi?", a drugi zajęczał: "Yhhh a tak lubiłem tam jeździć...".

Mirek Jarosz odwiedził żołnierzy ukraińskich wracających do zdrowia w lądeckim sanatorium. Młodzi mężczyźni poszli na wojnę z rosyjsko-separatystycznym okupantem, bo bronili swoich najbliższych i siebie.Bronili wolności swojej ojczyzny.

Poszli na wojnę, bo są ludźmi honoru i hasło: Bóg, honor, ojczyzna - przełożyli na konkret. Choć mogli stracić życie - ocalili je, stracili jednak zdrowie. Dolnośląski Urząd Marszałkowski zaprosił ich na rekonwalescencję do Lądka-Zdroju, do naszych wód.

I co? I jestem zaskoczony, że są młodzi Polacy, którzy odmawiają Ukraińcom prawa do skorzystania z naszej gościnności. Są młodzi, którzy nie liczą się z ludzkim odruchem serca i współczucia, nie liczą się z modlitwą, którą codziennie szepczą: "odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", i nie liczą się z polską tradycją gościnności. To wszystko jest dla nich nieważne, a jednak nadal chcą być uczniami Chrystusa i patriotami. 

Ci młodzi... od dzisiaj mają jeszcze jeden problem i do litanii wyparcia muszą dorzucić także odrzucenie głosu pasterzy Kościoła.

Ci bowiem bardzo wyraźnie napisali w komunikacie czytanym dzisiaj w kościołach diecezji, że dzieci, wnuki i prawnuki banderowców są dla polskich katolików szansą spłacenia długu.

"Biskupi apelują o modlitwę za naszych Braci Ukraińców i o pomoc dla nich. Pamiętamy, że kiedy my walczyliśmy o wolność, Europa nam pomagała. Dziś - pomagając Ukrainie - mamy okazję choć w części spłacić ów dług" - napisali, a nieco dalej, o zgrozo! dorzucili "zwracamy się do polskich parafii o nawiązanie bezpośrednich kontaktów z parafiami na Ukrainie: rzymsko- i greckokatolickimi. Niech partnerskie relacje między parafiami owocują wzajemnymi odwiedzinami i pomocą, według lokalnych możliwości " (trzeba będzie się wypisać z takiej parafii), a za tydzień nie pójść do kościoła w ogóle, bo polscy biskupi zapowiadają, że "Piąta niedziela Wielkiego Postu, 22 marca br., obchodzona będzie jako Ogólnopolski Dzień Modlitwy o Pokój na Ukrainie".

I tak staje się jasne, dlaczego Jezus kazał przebaczać zawsze i wszędzie... bo nieprzebaczenie prowadzi do wykluczenia siebie z kręgu miłości. Zarówno ludzkiej, jak i eklezjalnej, a nawet Bożej. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama