Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Mój brat banderowiec

W komentarzu napisał jeden: "e niby banderowcy mają korzystać z Naszej Ziemi?", a drugi zajęczał: "Yhhh a tak lubiłem tam jeździć...".

Mirek Jarosz odwiedził żołnierzy ukraińskich wracających do zdrowia w lądeckim sanatorium. Młodzi mężczyźni poszli na wojnę z rosyjsko-separatystycznym okupantem, bo bronili swoich najbliższych i siebie.Bronili wolności swojej ojczyzny.

Poszli na wojnę, bo są ludźmi honoru i hasło: Bóg, honor, ojczyzna - przełożyli na konkret. Choć mogli stracić życie - ocalili je, stracili jednak zdrowie. Dolnośląski Urząd Marszałkowski zaprosił ich na rekonwalescencję do Lądka-Zdroju, do naszych wód.

I co? I jestem zaskoczony, że są młodzi Polacy, którzy odmawiają Ukraińcom prawa do skorzystania z naszej gościnności. Są młodzi, którzy nie liczą się z ludzkim odruchem serca i współczucia, nie liczą się z modlitwą, którą codziennie szepczą: "odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", i nie liczą się z polską tradycją gościnności. To wszystko jest dla nich nieważne, a jednak nadal chcą być uczniami Chrystusa i patriotami. 

Ci młodzi... od dzisiaj mają jeszcze jeden problem i do litanii wyparcia muszą dorzucić także odrzucenie głosu pasterzy Kościoła.

Ci bowiem bardzo wyraźnie napisali w komunikacie czytanym dzisiaj w kościołach diecezji, że dzieci, wnuki i prawnuki banderowców są dla polskich katolików szansą spłacenia długu.

"Biskupi apelują o modlitwę za naszych Braci Ukraińców i o pomoc dla nich. Pamiętamy, że kiedy my walczyliśmy o wolność, Europa nam pomagała. Dziś - pomagając Ukrainie - mamy okazję choć w części spłacić ów dług" - napisali, a nieco dalej, o zgrozo! dorzucili "zwracamy się do polskich parafii o nawiązanie bezpośrednich kontaktów z parafiami na Ukrainie: rzymsko- i greckokatolickimi. Niech partnerskie relacje między parafiami owocują wzajemnymi odwiedzinami i pomocą, według lokalnych możliwości " (trzeba będzie się wypisać z takiej parafii), a za tydzień nie pójść do kościoła w ogóle, bo polscy biskupi zapowiadają, że "Piąta niedziela Wielkiego Postu, 22 marca br., obchodzona będzie jako Ogólnopolski Dzień Modlitwy o Pokój na Ukrainie".

I tak staje się jasne, dlaczego Jezus kazał przebaczać zawsze i wszędzie... bo nieprzebaczenie prowadzi do wykluczenia siebie z kręgu miłości. Zarówno ludzkiej, jak i eklezjalnej, a nawet Bożej. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • DariuszBerbecki
    28.12.2015 22:53
    Tacy ,,polscy" księża powodują, że młodzież odwraca się od Kościoła. Słowa o ,,dobrych" banderowcach ranią i kaleczą nie tylko serca ale i pamięć normalnych ludzi. Dlaczego ten ubrany w sutannę człowiek proponuje aby wybaczać tym, co nie proszą o wybaczenie a wręcz przeciwnie - dalej manifestują pogardę dla wszystkiego co ludzkie i chrześcijańskie kultywując ,,herojów" z UPA? TAKA JEST BOWIEM IDEOLOGIA BANDEROWSKA I NIC TEGO NIE ZMIENI. Czy można sobie wyobrazić wybaczenie Niemcom w sytuacji gdyby stawiali oni pomniki Hitlerowi, Himlerowi itp. bandytom? A tego rodzaju sytuacja tworzy się na obecnej Ukrainie. Zamiast bić w dzwon na obudzenie się Polaków, ten ,,ksiądz" proponuje nam udawać, że nic się nie dzieje...Czy to obłęd czy tylko kolejny banderowiec przeniknął do polskiego kościoła???
    doceń 20
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma