Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Wreszcie ma papiery

W pogoni za Jasiem znalazł jego grób i spojrzał mu w twarz.

Jest taka książka – „Rapsodia świdnicka” oraz była taka nauczycielka – Maria Nowak, polonistka z SP nr 2 w Strzegomiu – te dwie, każda na swój sposób, pokazały Krzyśkowi, że to, co widzi, ma swoje korzenie, skądś się wzięło, jest dowodem, że wcześniej w jego mieście też żyli ludzie.

Idź! – nie poszedł

Urodził się niemal jako ostatnie dziecko na strzegomskiej porodówce. Później przenieśli ją do Świebodzic. Dlatego strzegomianinem czuje się naprawdę, z krwi i kości. Miał dwie pasje: sport i historię. Osobliwe połączenie.

Za tę drugą odpowiada „Babcia”, bo tak ją nazywali – wiekową staruszkę, polonistkę, która brała udział w powstaniu warszawskim i potrafiła opowiadać o nim z takim przejęciem, tak barwnie, że Krzysiek ze zdumieniem odkrywał, że historia nie ma tylko wersji podręcznikowej, ale też żywą, w sercu i umyśle człowieka. Dlatego też jako trzynastolatek przeczytał „Rapsodię świdnicką” – to go upewniło, że warto się historii poświęcić. Szczególnie historii Strzegomia. I jeszcze sport – też go kochał i miał osiągnięcia. Zatem jeszcze raz: historia i sport. Co wzięło górę? Głupota! Głupota nastolatka. Nie został ani mistrzem czy choćby wuefistą, ani historykiem. Został ślusarzem – bo mu się nie chciało uczyć.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma