Nowy numer 32/2020 Archiwum

Mimo kilometrów i schodów

Proboszcz poddał pomysł, parafianie podchwycili i tak zaczęła się nowa tradycja.

Parafia Sady to dwie wioski z tą samą nazwą w pierwszym członie, ale zróżnicowane na „Górne” i „Dolne”. W sumie wioska ciągnie się przez jakieś 14 km. – Co dla ludzi ograniczonych wiekiem jest już poważnym wyzwaniem, dlatego odwiedzając co miesiąc chorych, zauważyłem, że jestem skrzynką kontaktową między nimi: co słychać u tej? Jak się czuje tamta? A on? Co u niego?  To standard pytań każdego miesiąca – mówi ks. Grzegorz Góra, od przeszło trzech lat proboszcz parafii. Więc dojrzeliśmy, żeby zaprosić ich wszystkich w jedno miejsce, a okoliczność Bożego Narodzenia jest ku temu doskonałą okazją – zaznacza. 

22 grudnia, po raz pierwszy w historii parafii, spotkali się więc w sali wiejskiej w Sadach Górnych ludzie samotni i starsi. – Wcześniej jednak była Msza św. w naszym kościele, po niej wigilijnie zastawiony stół – zaznacza proboszcz. 

Spotkali się, żeby poczuć klimat świąt, połamać się opłatkiem, popatrzeć sobie w oczy, powspominać, dopytać, pobyć. Pomogła przede wszystkim rada parafialna, pomocna była też pani sołtys. Wszyscy uczestnicy obejrzeli też jasełka przygotowane przez dzieci z miejscowej szkoły, a przy stołach usługiwała młodzież przygotowująca się do bierzmowania. Gościł też burmistrz miasta i gminy Bolków Jarosław Wroński.

– Na 100 zaproszonych odpowiedziała połowa – mówi proboszcz. W jego głosie pobrzmiewa nutka rozczarowania frekwencją. – Każdego, kto potrzebował, dowieźliśmy na miejsce i potem z powrotem do domu. Ponieważ sala znajduje się na piętrze, mieliśmy też ekipę do wnoszenia chorych, dla których bariera schodów byłaby nie do pokonania – dodaje i chwali swoich zaangażowanych parafian oraz dobrodziejów, bo dzięki nim każdy otrzymał prezent od św. Mikołaja. Podkreśla pomoc ze strony miejscowej szkoły oraz gimnazjalistów przygotowujących się do bierzmowania. Oni byli wsparciem logistycznym, oni też pomagali przy stole.

– Spotkaliśmy się w takim gronie po raz pierwszy, wiemy już, że nie po raz ostatni – zapewniają parafianie – i ci organizujący, i ci, którzy skorzystali z okazji do spotkania, kolędowania i radości z Narodzenia Pańskiego. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama