Nowy numer 48/2020 Archiwum

Redaktor wydania

Byłem świadkiem przejmujących scen – gdy pod krzyżem ŚDM i przy ikonie Maryi „Salus Populi Romani” otwierały się serca młodych, chorych, uwięzionych, starszych, konsekrowanych, duchownych.

To jedne z najlepszych chwil mojej dziennikarskiej pracy, gdy mogę zrobić zdjęcie wierze, nadziei i miłości – bo są tak jasno wymalowane na twarzach, w oczach czy gestach ludzi. Fotogeniczne dni – peregrynacji znaków ŚDM w diecezji. Ale to nie wszystko. Jest jeszcze tajemnica tego krzyża i tej ikony – tajemnica milionów, które złożyły na nich pocałunek, milionów, które przyjmowały przy nich Bożą miłość, milionów, które wyznawały wiarę, i kolejnych milionów, które się nawracały. Nie wszyscy patrzą aż tak głęboko, wiem o tym, nawet wśród duchownych znam takich, którzy nie rozumieją – ale to nic, miliony nie zmarnowały szansy, a wśród nich nasze tysiące. O kilkuset z nich na ss. IV i V.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama