Nowy numer 25/2018 Archiwum

Tydzień biblijny niespełnionych nadziei

To jedna z bardziej namiętnych radości, jakich doświadczam, gdy służę Bożemu słowu.

Tydzień biblijny... odkąd jest organizowany w naszej diecezji, rokrocznie budzi we mnie ogromne nadzieje, gdy się zbliża jego rozpoczęcie.

Kocham słowo Boże - jest ono dla mnie światłem, doświadczam dzięki niemu Bożego życia, otwiera mnie i przemienia, oczyszcza i leczy. Gdy mu służę, sprawia mi to bardzo dużo radości - nie dziwi więc, że moje oczekiwania wobec specjalnego czasu w Kościele poświęconego Biblii są duże. 

Oto tydzień, gdy to słowo jest wychwalane, celebrowane, dopieszczane, przyjmowane, rozdawane, polecane, wywyższane, rozgłaszane, ofiarowane, medytowane, przemadlane, czytane, kupowane, reklamowane.

Wszędzie indziej, tylko jakoś nie u nas, przynajmniej nie na skalę, której można byłoby oczekiwać. Czemu tak jest? 

Zastanawiam się dzisiaj i będę o tym myślał do końca VIII Tygodnia Biblijnego w Polsce i piątego w naszej diecezji. I postarałem się o pomoc w znalezieniu odpowiedzi. Sam bowiem nie czuję się na siłach. 

Liczę bowiem na światło słowa innego człowieka, ks. Tomasza Federkiewicza, diecezjalnego koordynatora Dzieła Biblijnego. Jestem już umówiony na rozmowę z nim. O jej wyniku dam znać na łamach papierowego wydania Gościa Niedzielnego. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma