Betesda wałbrzyska

Sztafeta franciszkańskiej troski o biednych trwa od 70 lat – na Sobięcinie.

ks. Roman Tomaszczuk

|

Gość Świdnicki 34/2016

dodane 18.08.2016 00:00
0

Spodobało się Panu nazwać to miejsce cierpienia Betesdą, czyli sadzawką uzdrowienia – przekonuje o. Bogdan Waliczek OSPPE, duchowy opiekun sióstr z Zachodniej 17 w Wałbrzychu. Jak to możliwe? Na Sobięcinie? – Bo przecież każdy z nich potrzebuje najbardziej bycia kochanym – wyjaśnia.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy