Profesora zamurowało. Dlatego odwiedził ze swoimi studentami Kopalnię Złota. Gdy zobaczyli gnoma, byli w szoku. Ten mówił w nieznanym narzeczu, ale Elżbieta go rozumiała. Kłócił się o naftę, dostał swoje. Studenci dopytywali: a co jedzą gnomy? – Gruszki, oczywiście! – usłyszeli w odpowiedzi. Dzień późnej na progu biurowca kopalni leżała reklamówka z gruszkami.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








