Nowy numer 32/2020 Archiwum

Brakuje im Polaków

Sarah z Belgii i Bernadett z Węgier odwiedzają polskie miasta i zachęcają do udziału w Spotkaniu Europejskim w Rydze.

Były już w Cieszynie, Opolu i we Wrocławiu. Po Świdnicy odwiedzą jeszcze Zieloną Górę, Gorzów Wielkopolski, Szczecin, Wałcz, Koszalin, Pruszcz Gdański, Sopot i Zabrze. Dwa tygodnie będą podróżować po parafiach, by zachęcić młodych do zainteresowania się tematyką Taizé.

– Kiedyś na Spotkanie Młodych przyjeżdżały tysiące Polaków, dzisiaj nasz udział jest dużo mniejszy. Brakuje chęci, ale i rzetelnej informacji na temat ruchu – tłumaczy przyjazd dziewczyn współorganizator spotkania w Świdnicy Przemysław Pest. Wolontariuszki przyjechały do stolicy naszej diecezji na dwa dni. W czwartek wieczorem spotkały się z zainteresowanymi świdniczanami, w piątek natomiast z klerykami Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy, by przyszłych księży zachęcić do organizowania wyjazdów nie tylko na grudniowe spotkanie, ale także do francuskiej siedziby w ciągu roku. Z wolontariuszkami można było porozmawiać w jednym z pomieszczeń parafialnych kościoła pw. św. Józefa, nad którym pieczę sprawują paulini. Godzinna modlitwa kanonami i w duchu ekumenicznym zgromadziła kilkanaście osób. I choć niewielu z obecnych ze względu na ograniczenia wiekowe może pojechać na spotkanie noworoczne, to jednak dziewczyny zachęcały, by przekazały informacje swoim bliskim czy podopiecznym. Zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia opowiedziały o swojej przygodzie ze wspólnotą. Sarah jest w Taizé od marca, wcześniej po ukończeniu politologii w Brukseli przez sześć lat mieszkała w Peru. Nie czuła się szczęśliwa i uznała, że potrzebuje czasu, aby wszystko spokojne przemyśleć. Znała to francuskie miasteczko, bo była tam już wcześniej dwa razy, dlatego to miejsce wybrała jako swoją „pustynię”. Bernadett natomiast przyjechała do Taizé po raz pierwszy w sierpniu, wcześniej studiowała na Węgrzech historię. Miała zostać miesiąc, ale znalazła tam coś, co ją pociągało, i postanowiła przedłużyć swój pobyt. I choć obie nie planują konkretnego terminu powrotu do poprzedniego życia, to jednak wiedzą, że z tego miejsca trzeba iść dalej. Wolontariuszki podkreślały niesamowitą atmosferę, którą tworzą spotkania. Do tematu nawiązał również ks. Jakub Klimontowski, który w naszej diecezji wraz z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży po raz kolejny organizuje wyjazd na to wydarzenie. – Młodzież, która była tam już raz, chce jechać ponownie; młodzi zachęcają też swoje koleżanki i kolegów. To niesamowite miejsce, które łączy ludzi prostą, ale autentyczną modlitwą – dodaje. Bliższe informacje na temat wyjazdu można znaleźć na stronie diecezji lub bezpośrednio u ks. Jakuba.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama