Nowy numer 42/2020 Archiwum

Msza myśliwska na stadionie

To wydarzenie ma promować kulturę myśliwską i wyjaśniać, czym jest myślistwo.

Przez dwa kolejne lata festyn Sowiogórski Muflon odbywał się przy kościele Chrystusa Króla w Głuszycy. Tym razem 25 czerwca wydarzenie odbyło się na stadionie miejskim. Na uroczystości pojawiło się kilkudziesięciu myśliwych, w tym 19 pocztów sztandarowych dolnośląskich kół łowieckich.

Imprezę rozpoczął przemarsz myśliwych ulicami Głuszycy na miejsce Mszy św. Hubertowskiej. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Piotr Śliwka, proboszcz świdnickiej katedry. Po Mszy rozpoczął się festyn. Z koncertami wystąpiły zespoły reprezentacyjne Polskiego Związku Łowieckiego z Wrocławia i Wałbrzycha, a także Zespół Sygnalistów Myśliwskich „Odgłosy kniei”. Była bezpłatna degustacja potraw kuchni myśliwskiej, wystawa psów myśliwskich i wiele innych atrakcji dla dzieci i dorosłych. Podczas festynu można było lepiej poznać myśliwych. A bywają oni myleni z leśnikami. Łączy ich las, jest to jednak inna grupa ludzi, trudniąca się innymi zajęciami. Upraszczając można powiedzieć, że leśnicy zajmują się wszystkim co jest w lesie; myśliwych interesują tylko zwierzęta, które las zamieszkują. W odróżnieniu od leśników, którzy zawodowo trudnią się gospodarką leśną, myśliwi to pasjonaci, którzy na co dzień zajmują się zupełnie czym innym. To ludzie praktycznie każdej profesji: lekarze, rolnicy, leśnicy, przedsiębiorcy, a nawet księża. Należą oni do kół łowieckich. Te zajmują się zarówno ochroną zwierzyny, jak i jej pozyskaniem, czyli po prostu polowaniem na nią. – Niektórzy tego nie rozumieją, ale prawidłowa gospodarka łowiecka wymaga takich działań – wyjaśnia Andrzej Tetke, przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Wałbrzychu. – W przeciwnym razie nadmiar jakiegoś gatunku zwierzyny powodowałby szkody w uprawach rolnych, a zwierzęta leśne mogłyby być uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. W kołach zajmujemy się także szacowaniem szkód łowieckich. Jeżeli zdarzy się, że zwierzyna leśna zniszczy uprawy rolne, wypłacamy odszkodowania rolnikom. Na naszym terenie najwięcej pozyskuje się dzików, saren, jeleni, lisów, ale są też muflony. Święto św. Huberta myśliwi obchodzą 3 listopada, ale Msze św. z ich udziałem i oprawą muzyczną sygnalistów myśliwskich odbywają się częściej i nazywane są Mszami Hubertowskimi. – To jest jeden z elementów, który bardzo jednoczy nasze środowisko, ludzi różnych zawodów i stanów – dodaje Andrzej Tetke

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama