Nowy numer 43/2020 Archiwum

Miejsce, do którego się wraca

Przy takich okazjach myślimy o świątyni materialnej, tej z kamienia i tej duchowej, którą my jesteśmy – mówił podczas homilii bp Ignacy Dec.

W Boguszowie Gorcach 22 czerwca celebrowano uroczystość obchodów 100-lecia kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP. Święto zostało przygotowane przez ks. prałata Jana Mazura, proboszcza parafii Niepokalanego Poczęcia NMP, Stowarzyszenie Przyjaciół Parafii oraz PSP nr 6 w Boguszowie Gorcach.

Od Olbricha do Mazura

Uroczystości rozpoczęły się Mszą św., której przewodniczył bp Ignacy Dec. W jej trakcie m.in. poświęcił dach świątyni. Było to jednocześnie symboliczne zakończenie dużego remontu kościoła. Po Mszy św. na placu za kościołem odbył się piknik połączony z koncertem i poczęstunkiem dla wszystkich gości. W programie znalazły się m.in. występy dzieci z PSP nr 6, specjalnie przygotowany program z okazji 100-lecia w wykonaniu Klubu Seniora „Kuźniczanki”, występ chóru „Sonoro”, a na zakończenie kapeli góralskiej „Janicki”. W trakcie pikniku najbardziej zasłużonym dla parafii wręczono pamiątkowe medale „Przyjaciel kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP”. W trakcie obchodów jubileuszu kilkukrotnie, nie tylko w modlitwie, wspominano pierwszego proboszcza, a zarazem budowniczego kościoła, ks. Alfreda Olbricha. – Tu znajduje się jego grób. On służył niemieckim katolikom, którzy przyjechali tu pod koniec XIX w z Bawarii – mówi ks. Jan Mazur. – W trakcie tego jubileuszu przychodzą refleksje, że jesteśmy spadkobiercami ich wiary. Kontynuujemy zaczęte przez nich dzieło w tej świątyni.

Znam po imieniu

W ostatnich latach dużym wyzwaniem był remont plebanii i kościoła. Od czasu budowy poza bieżącymi naprawami nie były one remontowane. W najgorszym stanie był dach. Liczące 100 lat dachówki zaczęły pękać. – Pamiętam, że kiedy tu przyszedłem przy każdym większym deszczu musiałem po plebanii z miskami biegać. W kościele nie było lepiej, mury już zaciekały – wspomina proboszcz. – Dla parafii liczącej ok. 2600 mieszkańców to wielkie przedsięwzięcie. Ale dzięki pomocy wielu osób, Urzędu Miejskiego i dotacji urzędu marszałkowskiego udało się tego dokonać. Mamy co prawda jeszcze dług do spłacenia, ale są i ofiarodawcy, którzy pamiętają o kościele. W trakcie uroczystości nie zabrakło kwiatów, życzeń i wzajemnych podziękowań – proboszcza dla parafian i wiernych dla ks. Jana Mazura, który służy im już od 34 lat. – Mam już 47 lat kapłaństwa – przyznaje ks. Mazur. – Wiem, że tu już zostanę. Jest dla mnie miejsce na cmentarzu. Pozostanę wśród parafian. Praktycznie wszystkich znam po imieniu. Nie potrzebuję zaglądać do kartoteki. Najbardziej widać upływ lat, kiedy patrzę na twarze i pamiętam, że błogosławiłem małżeństwa, chrzciłem dzieci, przygotowywałem do pierwszej komunii i znowu błogosławiłem małżeństwa, tym razem już dzieci tych pierwszych małżonków.

Cienie i blaski

Proboszcz wylicza, że dla parafii wielkimi duchowymi przeżyciami były peregrynacje. Najpierw w latach 90. ubiegłego wieku obrazu MB Częstochowskiej, a w ostatnich latach obrazu Jezusa Miłosiernego i niedawno figury MB Fatimskiej. Za każdym razem był to duży impuls dla parafii. Rosła pobożność i wracały do kościoła osoby po wielu latach przerwy. Ale są też sprawy które ks. Mazura martwią, np. spora liczba osób, które umierają bez pojednania z Bogiem. Smuci go malejące uczestnictwo wiernych we Mszach św. – Niestety, wiele młodych osób stąd wyjechało – mówi kapłan. – Jest jednak i w tym pewna radość. Ci młodzi, którzy mieszkają za granicą, przyjeżdżają do swego rodzinnego kościoła i tu zawierają sakrament małżeństwa, tu chrzczą dzieci. Ta ich więź i tęsknota za tą świątynią daje nadzieję. Warto również wspomnieć, że z tejże parafii pochodzi bp Jan Tyrawa, od 2004 roku biskup diecezji bydgoskiej, wcześniej w latach 1988–2004 – biskup pomocniczy diecezji wrocławskiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama