Nowy numer 48/2020 Archiwum

Biskup jak ogień i woda

Dwa żywioły posłużyły do opisania bp. Deca w czasie uroczystości patronalnych.

Świadectwo św. Ignacego jest wciąż obecne w Kościele i wciąż wydaje owoce. Powinniśmy jego dzieło ewangelizacji podjąć z nową mocą. Tym, którzy zapomnieli o Chrystusie i Jego nauce, trzeba pomóc odkryć Go na nowo. Stanie się tak wtedy, kiedy zastępy wiernych świadków Ewangelii znów będą w sposób porywający dla współczesnego człowieka ukazywać Tego, który jest „wczoraj, dziś, ten sam na wieki” – mówił 17 października bp Adam w czasie imieninowej Mszy św. pierwszego biskupa diecezji świdnickiej.

Odpowiedzią na to wezwanie były życzenia dla bp. Ignacego. „Moje ziemskie pragnienia zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie ognia miłości do rzeczy materialnych. Jest tylko woda żywa mówiąca do mnie: Pójdź do Ojca! Nie znajduję przyjemności w pokarmie zniszczalnym ani w rozkoszach tego życia. Chcę chleba Bożego, którym jest Ciało Jezusa Chrystusa z rodu Dawida, a jako napoju Krwi Jego, która jest miłością niezniszczalną” – słowa z listu do Rzymian św. Ignacego Antiocheńskiegon, patrona biskupa, wykorzystał ks. Piotr Śliwka. W imieniu księży złożył on biskupowi życzenia nieskończonej miłości do Jezusa, która jest odpowiedzią na Jego miłość. Składający życzenia klerycy świdnickiego seminarium natomiast przypomnieli, że samo imię „Ignacy” wywodzi się właśnie z łacińskiego „ignis” i nawiązuje do ognia. – Imię to mówi bardzo wiele o historii życia pierwszych chrześcijan. Każda kropla krwi przelana w imię Chrystusa była niczym iskra, która rozpalała w sercach wiernych płomień żywej wiary w Jezusa – mówił Adrian Fajkowski, dziekan. – Podobną postawę możemy odnaleźć u świętego biskupa z Antiochii, który za życia posługiwał się również imieniem Teofor, co znaczy „niosący Boga”. Z jego listów biją wielka duchowa siła, radykalizm, odwaga oraz nadzieja sięgająca poza horyzont śmierci. Święty Ignacy nie lękał się męczeńskiej śmierci na rzymskiej arenie, ponieważ w życiu kierował się słowami Jezusa: „nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą” – dodał Tomasz Kowalczuk, wicedziekan. – Taką postawę ewangelicznego radykalizmu możemy zauważyć u księdza biskupa. Pomimo szerzących się w świecie niebezpiecznych dla człowieka ideologii i poglądów, sprzecznych z chrześcijańskimi wartościami, on ma odwagę stanąć po stronie prawdy. Wskazywać, czym jest dobro i jak wygląda prawdziwe piękno. Ta odwaga i postępowanie nie pozostają bezowocne, ale są dla nas, kleryków, źródłem męstwa w wierze i kształtują w nas chrześcijańskie postrzeganie i działanie w otaczającej rzeczywistości – mówili klerycy. Radykalizm, patriotyzm i miłość do Maryi chwalili również pozostali goście uroczystych imienin biskupa, życząc mu wielu sił do dalszego głoszenia słowa Bożego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama