Odkąd pamiętam, na pierwszym miejscu był Pan Bóg. Przy kolejnych życiowych zmianach pytałem Go, czy chce, żebym dalej ćwiczył, dalej rozwijał swoją pasję i On zawsze w taki czy inny sposób dawał mi odpowiedź, stwarzając konkretne okoliczności czy posyłając do mnie ludzi – zaznacza ks. Krzysztof Faron, który właśnie dowiedział się, że zmienia miejsce pracy z parafii pw. św. Barbary w Walimiu na parafię pw. św. Jadwigi w Ząbkowicach Śląskich. – Dotychczas mogłem ćwiczyć na siłowni, która towarzyszyła mi od moich najmłodszych lat, ponieważ miałem do niej blisko. Teraz nie będzie to już możliwe, więc trzeba rozglądać się za siłownią w nowym miejscu zamieszkania – uśmiecha się.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








