GN 32/2018 Archiwum

Wciąż mają nowe pomysły

Bogdan Zajusz, twórca strony katolicki.walbrzych.pl. opowiada m.in. o planach na film przedstawiający historię krzyża na Chełmcu.

Ks. Przemysław Pojasek: Jak to się wszystko zaczęło?

Bogdan Zajusz: Na pomysł utworzenia strony internetowej www.katolicki.walbrzych.pl wpadłem w roku 2014. Zauważyłem, że w Wałbrzychu brakuje mediów katolickich, prowadzonych przez katolików świeckich i adresowanych do nich, a opartych na nowoczesnych formach przekazu elektronicznego. Któregoś dnia wręcz dręczyła mnie myśl, aby zmaterializować ten pomysł w formie strony czy nawet portalu internetowego. Powiedziałem o tym mojej żonie, ona zaś podzieliła się tą myślą z naszym księdzem proboszczem, który stwierdził, że pomysł jest dobry. Wtedy już sprawa zaczęła się konkretyzować. Początkowo na portalu były informacje i zdjęcia z wydarzeń naszej parafii. Chcieliśmy jednak, aby nasz portal był rodzajem multimedialnej, kolorowej tablicy informacyjnej z przesłaniem edukacyjnym, interesującym katolików w różnym wieku z obszaru Wałbrzycha i okolic.

Skąd pomysł na filmy?

Chyba od zawsze zajmowałem się kręceniem filmów dla siebie czy rodziny. Kiedy przez kilka lat mieszkaliśmy w Niemczech, wraz z żoną przygotowywaliśmy filmy z życia Polonii dla regionalnej telewizji. Pracując z żoną jako pielęgniarze przy zabezpieczeniach medycznych kilkunastu planów filmowych, mieliśmy również możliwość współpracy z takimi reżyserami jak Feliks Falk czy Jan Komasa, dokumentalistą Bogusławem Wołoszańskim i wieloma znanymi aktorami. Nawet zagraliśmy wraz z ambulansem w jednej ze scen filmu „Komornik” czy serialu „Komisja morderstw”. Spędzenie tygodni na planie filmowym sprawia, że rośnie apetyt na kręcenie coraz ambitniejszych filmów.

Które z filmów były dla was najważniejsze?

W naszej pracy zawodowej przewozimy czasem niemowlęta do domów małego dziecka. W Kłodzku w takim domu prowadzonym przez siostry jest okno życia. Kiedy przekazywaliśmy personelowi naszego małego pacjenta, jedna z sióstr opowiedziała nam o tym oknie i zademonstrowała jego działanie. Okazało się, że jest to ciekawa historia prowadząca z Rzymu do Krakowa i Gdańska, a wspólnym mianownikiem jest zakon duchaków. Zaczęło się pisanie scenariusza, zbieranie materiałów i funduszy. Wyjechaliśmy do Krakowa, później do Rzymu. W Gdańsku przy sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej usiedliśmy w poszukiwaniu pomysłu na połączenie fabuły. W pewnym momencie pojawił się jakby znikąd ksiądz, który przyjaźnie zainteresował się tym, co robimy. Opowiedział nam legendę dotyczącą Matki Bożej Brzemiennej. To było to! Niewielu jednak jak dotąd odkryło ten film, który podobnie jak pozostałe nasze produkcje znajduje się na stronie katolicki.walbrzych.pl. Wśród nich warto wymienić film o naprotechnologii czy tabletce ElleOne.

A już niebawem o najwyższym krzyżu w Polsce?

Miejmy nadzieję. Nad Wałbrzychem góruje Krzyż Millenijny, wzniesiony na szczycie góry Chełmiec w 2000 roku. Powstał z pomysłu głównie ks. Juliana Żrałko, którego przez lata męczył widok pustej góry. Historia budowy tego krzyża nie była łatwa, okupiona wieloma przeciwnościami, w tym natury polityczno-światopoglądowej. Poza tym istnieje spór o wysokość krzyża, co za tym idzie, o to, czy jest on najwyższy w Polsce, czy też nie. Rośnie też ruch pielgrzymkowy do krzyża i wzdłuż Drogi Krzyżowej Trudu Górniczego, która do niego wiedzie od strony Boguszowa. Budowniczowie i bezpośredni świadkowie budowy krzyża na Chełmcu są coraz starsi. Pomyśleliśmy, że te wspomnienia trzeba utrwalić, bo jest to ważny fragment historii Wałbrzycha, ale i całej Polski. Rozpoczęliśmy nagrywanie wypowiedzi, gromadzimy zdjęcia, dokumenty, aby powstał film. Niestety, brakuje nam pieniędzy na zrealizowanie tego projektu. Potrzebny jest sprzęt filmowy (m.in. profesjonalny statyw, flycam, gimbal, tyczka mikrofonowa), komputerowy (dysk ssd, pamięć ram) czy paliwo do auta. Utworzyliśmy zbiórkę na pomagam.pl, licząc, że społeczeństwo nam pomoże. Potrzebne jest minimum 2500 zł.

Co jeszcze w planach?

W najbliższym czasie chcielibyśmy rozpocząć zdjęcia do filmu o obserwatorium astronomicznym, zlokalizowanym na terenie liceum prowadzonego przez siostry urszulanki. Myślimy o kontynuacji serii filmów z tematyki oświaty zdrowotnej i pro life.• przemyslaw.pojasek@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma