Nowy numer 25/2018 Archiwum

Legenda wileńskiej konspiracji

Wydrukowane przez niego rozkazy stawiały na baczność hitlerowców. I choć nie jest tak znany jak rotmistrz Pilecki czy „Inka”, jego zasługi dla podziemia w Wilnie są nieocenione.

We wtorkowy wieczór w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury pojawiła się jedynie garstka zainteresowanych. Obok siada starsza kobieta. Na ekranie wyświetla się slajd prezentacji o żołnierzach wyklętych. Kobieta półgłosem mówi „nareszcie”.

Początkowo można odnieść wrażenie, że to wyraz wytchnienia po przejściu kolejnych schodów. Po chwili jednak wątpliwości zostają rozwiane. Dodaje: „nareszcie można mówić prawdę”. Na scenie pojawia się poseł Ireneusz Zyska. – Chcemy pamiętać, polskie państwo chce pamiętać o niezłomnych. Dlatego w 2011 roku został ustanowiony Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – przypominał. Witając gości, zauważył wyjątkowego – Tadeusza Grabowskiego, który od lat w Świdnicy walczy o prawa patriotów, a od niedawna jest założycielem Świdnickiego Stowarzyszenia Patriotycznego. Został on poproszony o odczytanie listu Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego. Tuż przed projekcją filmu głos zabrał Piotr Rusek, historyk. Kiedy opowiadał o kolejnych bohaterach, na twarzy siedzącej obok kobiety widać było wzruszenie. Co jakiś czas półgłosem dopowiadała do tego, co mówił prelegent. Na koniec światła zgasły, a na ekranie pojawił się film dokumentalny „Legenda polskiej konspiracji” w reżyserii Bronisława Bubiaka, opowiadający historię Stanisława Kiałki. Kim był? Fenomenalnym konspiratorem o wielu zdolnościach, szczególnie plastycznych i humanistycznych, które wykorzystał do walki o wolną Polskę. Stojąc w Wilnie na czele komórki legalizacji, wyrabiał dokumenty chroniące przed aresztowaniem mieszkańców Wileńszczyzny. Uratował tysiące ludzi przed śmiercią czy zsyłką na Sybir. Taki był Stanisław Kiałka (1911–1980), jezuicki kleryk, a później charyzmatyczny organizator środowiska patriotycznego. Okrutnie katowany i bity w czasie przesłuchań na UB nigdy nie zdradził. Żołnierz Września 1939, oficer AK, adiutant i przyjaciel gen. Aleksandra Krzyżanowskiego, sybirak, a później historyk dokumentalista, znienawidzony przez komunistów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma